To było najlepsze otwarcie z możliwych. Premiera filmu braci Coen „Tajne przez poufne” przyciągnęła na wenecką wyspę Lido tłumy fanów. Chcieli z bliska zobaczyć czołówkę hollywodzkich gwiazd: Brada Pitta, George’a Clooneya i Tildę Swinton. Ten pierwszy został nawet specjalnie uhonorowany przez organizatorów. Odebrał Złotego Lwa, którego zdobył w zeszłym roku za rolę w westernie „Historia zabójstwa Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda”. Trzeciego dnia festiwalu na premierze „The Burning Plain” pojawiła się Charlize Theron (o stylu gwiazdy piszemy na str. 60). Wysiadając z najnowszego modelu Lancii Delta, była w świetnym humorze. Może dlatego, że kilka godzin wcześniej na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy poprosił ją o rękę. „Gdyby mój chłopak tu był, już byś nie żył. Ale doceniam twoją odwagę. Masz ananasa w prezencie i siadaj” – żartowała aktorka.