Jest bardzo wysoka. Kiedy pojawia się w drzwiach kawiarni, patrzą na nią wszyscy. Zwiewna sukienka, soczystozielony szal, długie, płowe włosy. Nie ma makijażu, a mimo to zwraca uwagę. Agata o tym wie. Kiedy zaczynamy rozmawiać, żywo gestykuluje, głośno się śmieje. Zamawia smażone warzywa. Od lat nie jada mięsa. Mówi, że nie przyłoży ręki do cierpienia zwierząt. Spotykamy się, by porozmawiać o jej najnowszym filmie „Rewers”, właśnie zakwalifikowanym do festiwalu filmowego w Gdyni. Niestety, Agata na razie zbyt dużo z fabuły zdradzić nie może. Treść intrygi stanowi tajemnicę, a film wchodzi na ekrany dopiero w końcu listopada. Tak czy inaczej, zapowiada się arcyciekawie przede wszystkim ze względu na obsadę, m.in. Krystynę Jandę i Annę Polony. Agata Buzek wciela się w postać Sabiny, córki jednej, a wnuczki drugiej. Akcja filmu toczy się w latach 50. i kończy współcześnie. Na początku filmu grana przez Agatę bohaterka ma 30 lat, na końcu blisko 90. Wielką robotę dodania aktorce ponad pół wieku wykonał Waldemar Pokromski, światowej sławy charakteryzator, specjalista od „ekstremalnego postarzania” („Pianista”, „Pachnidło”, „Lista Schindlera”, „Katyń”, „Zemsta”). Zamiana Agaty w staruszkę zabierała mu aż cztery godziny. Nie było to łatwe, bo jest ona nadal młodą dziewczyną, we wrześniu kończy 33 lata. Dużo więcej gra teraz za granicą niż w Polsce.

POLKA W NIEMCZECH
Właśnie w Niemczech w ostatnim czasie można było zobaczyć Agatę w kilkunastu produkcjach filmowych stacji ARD i ZDF. Ma tam niezłą passę, zagrała w filmie „Paparazzo”, w serialach „Tatort”, „Polizeiruf” oraz w „Wichrach Kołymy”, gdzie dostała rolę przyjaciółki dysydentki zesłanej na Sybir. W kolejnym fi lmie – „Valerie”, wcieliła się w postać byłej modelki, która była u szczytu sławy, ale przegapiła swoje życie i straciła wszystko. Akcja fi lmu rozgrywa się w święta Bożego Narodzenia. Bohaterka spędza je na parkingu podziemnym luksusowego hotelu, w którym niegdyś brylowała. Za tę przejmującą rolę Agata dostała nagrodę na Festiwalu Kina Europejskiego. I pewnie w Polsce byśmy o tym niewiele wiedzieli, gdyby nie publikacje w „Suddeutche Zeitung”. Duży artykuł o Agacie ukazał się w tym czasie, gdy jej ojciec Jerzy Buzek został wybrany na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wtedy właśnie okazało się, że Agata w Niemczech jest sławną aktorką. Skąd takie powodzenie u filmowców zza zachodniej granicy? Agata śmieje się, że może to dlatego, że w Niemczech nikt nie myśli, że każdą rolę załatwia jej tata. Prawda też jest taka, że Niemcy to dla Agaty druga ojczyzna. Aktorka dobrze się tam czuje, biegle włada niemieckim. Do dawnego RFN jeździła przez kilkanaście lat jako dziecko, gdy zapadła na chorobę nowotworową. Kuracja trwała tak długo, że Agata świetnie nauczyła się języka. Dziś nie lubi wspominać tamtych trudnych lat, ale „Suddutche Zeitung” podkreśla, że właśnie z tych powodów rodzina Buzków jest „w szczególny sposób związana z Niemcami”.

PASJA DO GRANIA
Choć Agata nie ukrywa, że ma z ojcem świetny kontakt, niechętnie opowiada teraz o rodzinie. Jerzy Buzek także bardzo uważa, żeby jego nazwisko nie pojawiało się zbyt często w kontekście kariery córki. Gdy przed paroma miesiącami zapytano go w Brukseli, czy jest spokrewniony z tą sławną aktorką Agatą Buzek, nie potwierdził, a jedynie się uśmiechnął. Wygląda więc na to, że oboje zawarli rodzinną umowę. Kiedyś było inaczej. Rok 1997. Jerzy Buzek został świeżo upieczonym premierem rządu AWS, jego córka studentką Akademii Teatralnej w Warszawie. Całą Polskę ciekawiło, kim jest nowy szef rządu. Wiadomo było jedynie, że jest skromnym profesorem Politechniki Śląskiej, Zaolziakiem z rodziny protestanckiej, zakochanym w żonie Ludgardzie, tak jak on – naukowcu, profesorze chemii. I właśnie wtedy do popularnego programu „Tok-szok” zaproszono jego córkę. Agata zauroczyła wszystkich. Zaśpiewała, zatańczyła, błyskotliwie i z humorem odpowiadała na pytania. Jacek Żakowski podsumował: „Premier musi być bardzo porządnym człowiekiem, skoro ma taką córkę”. Następnego dnia Agata nie była już anonimową studentką. Po jej pierwszych rolach w polskiej prasie nie brakowało złośliwości, że to dzięki ojcu. Tak też było po występie w „Zemście” Wajdy, gdzie wcieliła się w postać Klary Raptusiewiczówny i wystąpiła u boku największych polskich gwiazd. Zaraz po premierze fi lmu wyjechała na podbój Paryża, choć nie znała francuskiego. W nauce pomógł jej ówczesny narzeczony Pierre Nicolas. To właśnie francuski fotograf namówił ją do spróbowania szczęścia w modelingu. Ale Agata szybko zrozumiała, że praca modelki jest nie dla niej. Nie miała do niej serca.

 

RODZINNY PAKT
Teraz już wie, że tylko jako aktorka w pełni zrealizuje się zawodowo. I nie boi się momentów ciszy w swoim zawodzie. Ma na to swój sposób. Z przyjaciółmi kilka lat temu założyła fundację Arteria. Wspólnie wystawiają spektakle, pracują charytatywnie. Gorsze chwile w życiu Agata pokonuje także dzięki rodzicom. Oni również mogą na nią liczyć. Tak było choćby osiem lat temu, gdy Jerzy Buzek przegrał wybory parlamentarne i nie został posłem na kolejną kadencję. Po tamtych latach zostało już tylko wspomnienie. Rok 2009 jest jednym z najważniejszych w jego karierze politycznej. Czy i jego córka najlepsze ma przed sobą? Przyjaciele mówią, że Agata najszczęśliwsza jest w swoim domu pod Warszawą, gdzie mieszka z mężem Adamem, absolwentem teologii i historii sztuki. Zajmują się dwoma psami ze schroniska, wspólnie dbają o ogród. 30 września minie trzecia rocznica ich ślubu. Przez ostatnie dwa lata ten dzień był największą uroczystością w ich rodzinie. Przyjeżdżali rodzice Adama z Łomianek, mama Agaty z Gliwic i tata z Brukseli. Jak będzie w tym roku? Czy Jerzy Buzek – przewodniczący Parlamentu Europejskiego – znajdzie czas na przyjazd do Warszawy? Jeśli nie, Agata to zrozumie. Jest szczęśliwa, że ojciec w Brukseli tak świetnie się odnajduje. Zawsze podkreśla, że może długo nie widzieć się z rodzicami, ale musi z nimi rozmawiać. Nawet wtedy, gdy dzień ma zajęty od rana do nocy, znajduje czas na wykonanie choćby jednego telefonu do któregoś z nich. I wie, że jeśli tata nie odbierze, to na pewno oddzwoni. Agata nie ma manier gwiazdy. Żyje z dala od fleszy i kamer. Nie zależy jej na rozgłosie. Buzek w języku łużyckim oznacza „strzegący sławy”. Nazwisko więc jak ulał pasuje i do znanego ojca, i do jego popularnej córki.