Agata Kulesza to aktorka, która – jak mało kto – uwielbiona jest przez wyjątkowo dużą rzeszę zarówno krytyków filmowych, jak i wielbicieli kina. Po wygranej w „Tańcu z Gwiazdami” i międzynarodowym sukcesie "Idy", Kulesza była częstym gościem zarówno okładek kolorowych pism, jak i czerwonych dywanów. Ostatnio jednak mieliśmy okazję widywać ją jednak znacznie rzadziej podczas publicznych wyjść. Jak się bowiem okazało, gwiazda kina zaczęła mieć poważne problemy ze zdrowiem!

ZOBACZ: KATARZYNA ZIELIŃSKA znamy płeć drugiego dziecka aktorki! Synek czy córeczka?

Agata Kulesza trafiła do szpitala z objawami zawału

Niepokojące objawy, które zaczęła odczuwać Agata Kulesza, zaprowadziły ją w końcu do szpitala. Gwiazda „Idy” pierwszy raz opowiedziała o tym zdarzeniu dopiero teraz, na łamach miesięcznika Twój Styl. Co dokładnie powiedziała o swojej zapaści zdrowotnej?

„Podejrzewam u siebie nerwicę, miewam puls spoczynkowy 100. Raz trafiłam do szpitala z objawami zawału, a okazało się, że to tylko brak potasu, który został wypłukany przez stres. Szczególnie trudno zniosłam zamieszanie po sukcesie "Idy". Obowiązki promocji filmu nałożyły się na inne zawodowe. Miałam zdjęcia do "Niewinnych" Anne Fontaine i drugiego sezonu serialu "Krew z krwi". Ale Jasiek Komasa, który go reżyserował, powiedział, że nigdy nie zagrałabym tak Carmen, gdybym nie była wrakiem człowieka.”

Jak potem dodała aktorka, wyniszczyło ją intensywne tempo pracy i zaangażowanie w kilka projektów na raz:

„Przez wiele tygodni, budząc się rano, już byłam zmęczona. Nie zauważałam, że spadają liście i zmieniają się pory roku. A jeszcze mój telefon dzwonił bez przerwy, bo jako aktorka oscarowego filmu powinnam bywać, uświetniać, wypowiadać się na każdy temat. Miałam poczucie, że jestem wyciętą z tektury figurą, którą ustawia się w sklepie. Ludzie widzą uśmiechniętą postać, ale nie interesuje ich, kto się za nią kryje. A to byłam ja - zagubiona, przerażona, przemęczona…”

Agata Kulesza odchodzi z show-biznesu?

Dopiero wtedy Agata Kulesza zrozumiała, że jej organizm wysyła sygnały, że jest już przemęczony i domaga się zwolnienie tempa oraz regeneracji:

„Uświadomiłam sobie: nie ze wszystkim dam radę. Kiedy organizm domaga się odpoczynku, nie mogę tego lekceważyć. Wtedy byłam w pułapce, czułam się osaczona. Teraz panuję nad tym i wiem, że nie doprowadzę się już do takiego stanu. Trudno, zrezygnuję z jakiejś roli, nie zarobię pieniędzy, ale nie pójdę z życiem na czołowe zderzenie…”

No cóż. Trudno nie zgodzić się z takimi przemyśleniami i deklaracją aktorki. Jak się okazuje, Agata Kulesza wraca teraz do życia zawodowego. Ostatnio mogliśmy ją podziwiać na premierze filmu "Pewnego razu w listopadzie" w reżyserii Andrzeja Jakimowskiego. Liczymy, że wkrótce będziemy częściej widywać przy okazji publicznych wydarzeń. Jeśli tylko zdrowie i stan zdrowia jej na to pozwolą ;-)