Agnieszka Hyży udzieliła właśnie wywiadu magazynowi Pani. Gwiazda Polsatu opowiedziała w miesięczniku o tym,  jak zaczęła się relacja jej i Grzegorza. Jak wyglądało ich pierwsze spotkanie? Od razu poczuli chemię? No i jak radzi sobie z plotkami o tym, jakoby miała rozbić jego ówczesne małżeństwo z Mają Hyży. Agnieszka po raz kolejny przyznaje, że takie pomówienie są dla niej bardzo krzywdzące. Jak wyjaśniła prezenterka, kiedy poznała się z Grzegorzem, ten już dawno nie był w związku z Mają:

„Chcemy tu publicznie oświadczyć, że wiążąc się ze sobą, nikt nikomu nie rozbił rodziny. Gdy poznałam Grześka, był po rozwodzie!”

Agnieszka Hyży przyznała jednak, że plotki na temat początku ich związku bywają na tyle krzywdzące, że czasami poważnie się denerwuje. Jak się jednak okazuje, to właśnie jej mąż Grzegorz jest tą osobą, która jako pierwsza ją uspokaja:

„Grzegorz zawsze mi powtarza: ‘Aga, nie przejmuj się tym, na co nie masz wpływu…’”

Przy okazji wywiadu Agnieszka Hyży wyznała też, kto zeswatał ją z Grzegorzem. Jak się okazuje, była to… Joanna Koroniewska!

„W Sopocie w tym samym czasie była Joasia Koroniewska, która do dziś żartuje, że wyswatała mnie z Grześkiem. Na festiwalu ciągle mi opowiadała, jaki to jest fajny człowiek!” - zdradza Agnieszka w magazynie "Pani".

Jak się okazuje, aktorka miała niezłego nosa, bo Agnieszka i Grzegorz Hyży już od ponad dwóch lat tworzą bardzo udany związek, a także tzw. „rodzinę patchworkową”, co oznacza, że kiedy się poznali, Agnieszka miała już córkę Martę, a Grzegorz ze związku z Mają Hyży dwóch bliźniaków - Wiktora i Aleksandra.

Para stara się jednak, aby ich dzieci miały ze sobą dobry kontakt. Czy w ten sposób chcą ich przygotować na przyjście na świat braciszka lub siostrzyczki, którzy byliby owocem związku Agnieszki i Grzegorza ?W końcu plotki na temat ich hipotetycznej ciąży krążą po mediach już od momentu, kiedy wzięli piękny i romantyczny ślub!