Agnieszka Szulim, odkąd zaczęła prowadzić program "Na Językach", naraziła się już wielu gwiazdom. Oczywiście, najgłośniejszym konfliktem dziennikarki jest ten z Dodą, którego apogeum była słynna bójka pań w toalecie chorzowskiego klubu.

Choć program Szulim często ośmiesza i kpi z polskich gwiazd, to okazuje się, że sama dziennikarka nie jest zachwycona ilością "hejtu", jaki spływa na celebrytów. Zdaniem partnerki Piotra Staraka, wiele gwiazd boi się teraz bardziej "wychylać", aby nie zostać "zhejtowanym".

Myślę, że to nie jest kwestia programu, jednego czy drugiego. Chodzi raczej o hejterstwo. Gwiazdy się boją i wolą unikać, umówmy się, często bezzasadnych ciosów. A to, co działo się ostatnio przy okazji kilku bardzo smutnych momentów, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie mam w sobie zgody na to i nawet nie wiem, co powoduje tymi ludźmi. Jak złym trzeba być człowiekiem, żeby posuwać się do tak bezmyślnego okrucieństwa? I to tylko po to, żeby zaistnieć. Nie podoba mi się nobilitowanie tych ludzi, poprzez przytaczanie ich cytatów na portalach czy w innych mediach. Bo oni tylko na to czekają, inaczej zaistnieć nie mają szansy - wyznała w rozmowie z "Faktem" Agnieszka Szulim.

Myślicie, że gwiazda mocno "hejtującego" programu powinna w ogóle wypowiadać się w takiej sprawie?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Agnieszka Szulim - "W moim programie dzieciom nie dzieje się krzywda!"