Agnieszka Włodarczyk jest załamana po śmierci psa. O odejściu swojego czworonoga aktorka napisała kilka dni temu na Instagramie. W niezwykle emocjonalnym wpisie gwiazda podzieliła się z fanami swoim żalem i bólem po stracie ukochanego przyjaciela. Agnieszka Włodarczyk opisała też poruszającą historię adopcji swojego pieska. Okazuje się, że Leo trafił pod jej opiekę cztery lata temu, gdy błąkał się samotnie po autostradzie. Leo do tego stopnia skradł jej serce, że finalistka pierwszej edycji programu "Azja Express" postanowiła go zatrzymać, choć wcześniej ze względu na swój aktywny tryb życia nie planowała wcale posiadać psa. Gwiazda była bardzo mocno związana ze swoim psiakiem. Nic więc dziwnego, że bardzo przeżywa jego śmierć.

- Tego co postanowiłeś dziś zrobić opuszczając mnie na zawsze chyba nigdy nie przeżyję. Nagle i bez uprzedzenia. Tak się nie robi człowiekowi!!! Pękło mi serce na milion kawałków, nie ma mnieMoja miłości, mój śmieszku, mój rudy psi-ludziku... do zobaczenia w lepszym świecie - czytamy we wpisie Agnieszki Włodarczyk na Instagramie.

Agnieszka Włodarczyk pożegnała psa

Niemal tydzień po śmierci swojego psa Agnieszka Włodarczyk nadal nie do końca może dojść do siebie. Aktorka podziękowała serdecznie za wszystkie słowa otuchy i wsparcia od internautów. Ma też do nich mały apel.

- Niedługo minie tydzień od Jego śmierci,a ja nadal jestem struta.. w domu jest pusto i cicho.. I to zastanawianie się,co jeszcze mogłam zrobić (...) Jedna prośba... nie odwracajcie wzroku, kiedy widzicie przy drodze zagubionego czworonoga... Może Was ominąć najwspanialsza przyjaźń na świecie - napisała Agnieszka Włodarczyk.

Zdjęcia Agnieszki Włodarczyk i jej ukochanego psa znajdziecie w GALERII >>