Agnieszka Włodarczyk to gwiazda nowej Gali. Ostatnio fani mieli okazję zobaczyć swoją idolkę w programie „Azja Express”, emitowanym w telewizji TVN. Tylko nam Włodarczyk opowiedziała o swoich noworocznych postanowieniach, a także o związkach, przyjaźni z mamą i doświadczeniach, jakie przyniósł jej ubiegły rok. Wyznała także, że... docenia życie w pojedynkę. Zaskoczeni?

Kilka ostatnich lat Agnieszki Włodarczyk w show-biznesie było czasem pełnym wyzwań. Gwiazda znalazła nową miłość i szybko stanęła pod ostrzałem mediów. Wraz z ukochanym Mikołajem Krawczykiem tworzyli piękną parę. Mieliśmy okazję ich m.in. w we wspólnej sesji zdjęciowej dla marki Kari. Agnieszka i Mikołaj angażowali się też w akcje na rzecz ochrony i poprawy jakości życia zwierząt w Polsce. Ale codziennie mierzyli się też z "hejtem" w Internecie.

ZOBACZ: AGNIESZKA WŁODARCZYK I MIKOŁAJ KRAWCZYK Promują polską markę! Mamy zdjęcia! [FOTO]

Niestety, ich związek się rozpadł. Życie zawodowe Włodarczyk, w przeciwieństwie do tego prywatnego, miało się lepiej. Agnieszka Włodarczyk postanowiła spróbować swoich sił jako wokalistka. Pod koniec 2015 roku wraz z DJ Adamusem wydała singiel. Obecnie spełnia się jako piosenkarka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: AGNIESZKA WŁODARCZYK I DJ ADAMUS nagrali razem piosenkę! 

Agnieszka Włodarczyk jest gwiazdą najnowszej Gali. Po głośnym rozstaniu z Mikołajem Krawczykiem, na chwilę usunęła się w cień. Wróciła dzięki „Azja Express”, show, w którym Włodarczyk wraz z Marią Konarską dotarła do finału i podbiła serca publiczności. Pokazała także, jaka jest naprawdę, a jej naturalność i bezpretensjonalność docenili widzowie.

W najnowszej GaliAgnieszka Włodarczyk opowiedziała o swoich dotychczasowych związkach. Dlaczego nigdy nie zdecydowała się na małżeństwo?

Z jednej strony kościół, przysięga, obrączki i magiczne: „Będę z tobą aż do śmierci” to trochę przerażające! Z drugiej – życie w związku mi odpowiada. Pewnie dlatego po ostatnim rozstaniu z trudem zaakceptowałam, że zostałam sama. Czułam pustkę. Brakowało mi tego, do czego byłam przyzwyczajona: bliskiej osoby dzielącej ze mną dobre i złe chwile, do której mogłabym się przytulić i przy niej zasnąć, która po prostu jest i akceptuje mnie w pełni. Teraz uczę się życia w pojedynkę. I uwierz, że odkrywam coraz więcej jego zalet.

Naprawdę? A co fajnego jest w byciu singielką?

Mam dla siebie więcej czasu (śmiech). Przestałam uzależniać swoje plany od osoby, z którą jestem. Mogę być sama dla siebie, co – jak się okazuje – jest wartością. Poza tym czuję się... wolna!

Jak korzystasz z tej wolności?

W zasadzie podobnie jak wtedy, kiedy byłam w związku (śmiech). Nadal większość czasu spędzam w domu: gotuję, zajmuję się zwierzętami. Staram się więcej podróżować niż kiedyś, chociaż to trudne, gdy ma się dwa psy i dwa koty. Częściej widuję się z bliskimi. Lubię, kiedy wpadają do mnie na kolację, noc filmową czy tak po prostu, posiedzieć, porozmawiać, a nawet razem pomilczeć. Jestem dla nich, a oni dla mnie – to wspaniałe uczucie.

Nie boisz się, że się zasiedzisz w domu?

Od lat mam to samo grono zaufanych przyjaciół, ale jestem otwarta na nowych ludzi, miejsca, spontaniczne wypady na miasto, do kina. Przez ostatni rok nic mnie nie interesowało i na nic nie miałam ochoty. Najchętniej zaszyłabym się w domu. Musiałam przeżyć żałobę po związku, który miał być na zawsze, a okazał się perfekcyjną iluzją.

Czego dowiedziałaś się o sobie dzięki mężczyznom, z którymi byłaś?

Tego, że warto być zdrową egoistką, słuchać siebie i swoich potrzeb. W związku nie powinniśmy rezygnować z naszych pragnień, by zadowolić partnera. (...) Nauczyłam się też wybaczać... To chyba najważniejsza lekcja, jaką odrobiłam. - zdradziła w wywiadzie dla Magazynu Gala.

Cały wywiad z Agnieszką Włodarczyk przeczytacie w najnowszej Gali! Już od dziś numer w sprzedaży!