Długo przygotowywała się do tego występu. Koncert przy okazji jazzowego festiwalu na wyspie St. Lucia miał być jej pierwszym od ośmiu miesięcy. Kiedy w końcu wyszła na scenę, zaczęło grzmieć. Dosłownie. Próbowała śpiewać w strugach ulewnego deszczu. W końcu jednak organizatorzy ze względów bezpieczeństwa przerwali show. Chwilę później w scenę uderzył piorun. Amy wpadła w histerię. „Jej psychika jest w strasznym stanie” – opowiadał znajomy gwiazdy. „Uważa, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niej. Myśli, że ta błyskawica była znakiem, ostrzeżeniem od Boga”.

Nie trzeba było czekać na jej dalsze działania. Piosenkarka nagle odwołała londyński koncert z okazji 50-lecia istnienia wytwórni Island Records. To był jedyny występ z okazji jubileuszu, na który od razu sprzedały się wszystkie bilety. Nie miało to jednak dla niej żadnego znaczenia. „Amy pragnie przeprosić wszystkich fanów” – podał rzecznik Island Records. Nie chciał zdradzić, jakie były powody jej decyzji. Nieoficjalnie mówi się o kolejnych kłopotach Amy ze zdrowiem. Świadkowie twierdzą, że znowu zgłosiła się do szpitala na wyspie z silnym bólem w klatce piersiowej. „Mimo wyraźnych zaleceń lekarzy nie przestała pić i palić. Wciąż ma też kontakt z narkotykami. Na szczęście nie tak częsty jak w Londynie” – opowiadał zatroskany ojciec piosenkarki, który przyleciał na wyspę, by zająć się córką.

Ostatnie miesiące mocno dały się jej we znaki. Najpierw, po kolejnym romansie Amy z miejscowym przystojniakiem, jej mąż Blake Fielder-Civil złożył pozew o rozwód. Od razu też zapowiedział, że będzie walczył o połowę szacowanej na 10 milionów funtów fortuny. To jednak nic w porównaniu z późniejszymi wieściami z Londynu. Na początku maja dumny Blake ogłosił, że zostanie ojcem. Razem z nową kochanką Gilleen Morris spodziewają się dziecka. To był dla Amy szok. „Ona wciąż go kocha. Dopóki nie otrząśnie się z tego chorego zauroczenia, nie wyjdzie na prostą. Teraz chwile dobrej zabawy ze wspomaganiem przeplatają się z okresami depresji. „Zniszczy się w imię nieszczęśliwej miłości” – przewiduje przyjaciółka piosenkarki. Nawet jej ojciec Mitch nie jest w stanie pomóc córce.