Tymczasem, konsulat Stanów Zjednoczonych po raz kolejny odmówił przyznania artystce wizy. Borykająca się z nałogami i problemami prawnymi gwiazda nie jest mile widziana za oceanem. W ubiegłym roku podstawą odmowy było aresztowanie piosenkarki w Norwegii za posiadanie narkotyków. To dlatego zamiast wystąpić na żywo podczas rozdania nagród Grammy, zmuszona była śpiewać w Londynie, a koncert był transmitowany przez satelitę. Nie przeszkodziło to Amy zgarnąć aż pięciu nagród. To niestety również nie pierwszy raz, gdy piosenkarka zaatakowała fana: w czerwcu ubiegłego roku pobiła wielbiciela, który chciał dotknąć jej włosów.