W marcu sędzia Workman odroczył rozprawę do 23 lipca. Pomiędzy obiema datami, piosenkarka spędziła na Karaibach kilka miesięcy aby odzyskać tam siły. Robiła tam wszystko, aby przezwyciężyć swe uzależnienie od alkoholu i narkotyków. W pewnym stopniu jej się to udało.

Po powrocie do Londynu, szalona wokalistka chce na nowo wziąć życie we własne ręce. I zmiany, które w niej zachodzą są widoczne dla otoczenia. W czwartek w sądzie pojawiła się otoczona lojalnymi ochroniarzami, ubrana w szary garnitur, perłowy naszyjnik a włosy związała w charakterystyczny kok.

W czasie rozprawy, Amy Winehouse zaprzeczyła zarzutom napaści na tancerkę Sherene Flash, 26 września 2008, na balu w Londynie. Według reprezentanta oskarżyciela Lyall’a Thompsona, piosenkarka była pod wpływem alkoholu lub innych “substancji” w czasie rzeczonego zdarzenia. Panna Flash robiła chciała zrobić zdjęcie Amy Winehouse a inna pijana osoba chciała również znaleźć się na tym zdjęciu. Amy Winehouse miała wtedy uderzyć pięścią pannę Flash prosto w prawe oko.

„Być może cała sytuacja była dla panny Winehouse męcząca”, powiedział prokurator. „Mogła mieć poczucie, że wspaniałomyślnie zgodziła się na sfotografowanie ale nie z obcą pijaną osobą... to było umyślny atak. Nic w działaniu panny Winehouse nie było w tym wypadku przypadkowe”.

Czy halucynacje sprawiły jej figla? W każdym razie po wyroku, Amy Winehouse może w końcu zamknąć tę kartę. Nowy styl ubioru, nowy zapach i kto wie, może w końcu nowy album? Czy jesteśmy świadkami narodzin nowej Amy?