Belvedere wybiera młodych, modnych i ekstrawaganckich artystów i powierza im kolejne edycje swojej słynnej wódki. Pamiętamy reklamy, które fotografował Terry Richardson czy biały sztylet do kruszenia lodu, z szafirami i diamentami, zaprojektowany przez Jade Jagger. Gdy w prywatnych pokojach najsłynniejszych klubów wybrańcom dane było spróbować wódki Belvedere z lodem skruszonym tym ekskluzywnym sztyletem, za muzykę odpowiadał słynny DJ Mark Ronson. W 2009 roku to właśnie André poproszono by „ubrał” nową butelkę trunku.

André, nawiązując do współczesnej kultury popularnej, na nowej czarnej butelce narysował swój tag („podpis” grafficiarza) odblaskowym różowym pisakiem. W jego wizji „Mr IX” wprowadził się właśnie do… Belwederu. Wódka Belvedere IX (wymawiane po angielsku „one X”) zawiera mieszankę dziewięciu naturalnych składników. W nowej recepturze znalazły się: guarana, żeń-szeń, imbir, jagoda palmy brazylijskiej (Açaí), słodkie migdały, eukaliptus, liść cynamonu, czeremcha amerykańska i jaśmin. To intrygująca mieszanka słodkich nut migdałów, wanilii i jaśminu z bardziej wyraźnymi nutami mentolu, białego pieprzu i imbiru, wzmocnionych jeszcze przez 50% alkohol. Belvedere IX należy pić mocno schłodzoną, ze szczyptą grejpfruta, by wydobyć cytrusowe, słodkie i pikantne nuty smakowe. Można ją również serwować w drinkach, z różnymi sokami, najlepiej lekko gorzkimi albo z tonikiem, co pozwoli podkreślić świeże, roślinne akcenty. André radzi: „żeby zamówić Belvedere IX podnieś ręce, wystaw palec wskazujący prawej dłoni i skrzyżowane palce wskazujący i środkowy lewej dłoni. Gotowe! Twoje palce tworzą w powietrzu symbol rzymskiej cyfry IX, nowa butelka żyje, zyskała osobowość!”

Niektórzy się już pewnie pogubili, bo nie wiedzą, kim jest André. Zaraz to nadrobimy. André urodził się w Szwecji, w Uppsali, ale teraz podróżuje między Paryżem a Lizboną, gdzie ma swoje studio. Zaczął malować na paryskich murach w 1985 roku. Swoje dzieła podpisywał spray’owym logo z ludzikiem. Tak narodził się Mr A (Pan A). Mr A panoszył się na całym świecie, od Paryża po Tokio. Zmieniał wygląd budynków w centrach miast, sklepów i modnych akcesoriów. André stworzył już ponad 100 000 rysunków. Flagowy projekt artysty to „Love-Graffiti”. Jak to działa? Artysta po prostu rysuje graffiti z imionami zakochanych w miejscu wskazanym przez klienta. Ulotne prace są dokumentowane. Każde „Love-Graffiti” jest fotografowane a klient otrzymuje stosowny certyfikat. A co robi André, gdy nie pracuje? Bawi się! Bywa w najmodniejszych miejscach: w Le Baron w Paryżu i Tokio, The Beatrice Inn w Nowym Jorku, a w Paryżu odwiedza Régine, Chez Moune i oczywiście elitarny Hotel Amour.

Współpraca z Markiem Newsonem, produkcja nagrań nowych zespołów i dj’ów, jednorazowe realizacje podczas festiwalu w Cannes czy też targów sztuki Miami Art Basel… lista jego projektów jest długa a w kalendarzu już dawno brak wolnych terminów. Paryskie muzeum sztuki nowoczesnej Palais de Tokyo zaprosiło artystę, by właśnie tam otworzył swój butik. The Black Block.

Premiera nowej butelki Belvedere IX … i jej zawartości odbędzie się w zaimprowizowanym w Cannes klubie Baron de Cannes. Na te jedną noc 15 maja André i jego grupa przeniosą swój klub Le Baron z Paryża. O godzinie 2 w nocy sama eks-Blondie Debbie Harry specjalnie dla Belvedere zaśpiewa przeboje, które zna cała planeta. Gwiazdy filmowe i dziennikarze z pewnością wybiorą się na tę imprezę, ale klub ma być otwarty dla wszystkich. Po oficjalnej premierze w Cannes Belvedere IX pojawi się w wybranych, najmodniejszych klubach.