„To był prawdziwy chaos, ale teraz powoli go oswajamy. W naszym domu panuje wielka radość" - mówiła aktorka o codziennym życiu w Chateau Miraval we Francji. „Na szczęście nie jesteśmy z Bradem sami. Możemy liczyć na fachową pomoc. Shiloh i Zahara wybierają ubrania dla rodzeństwa i pomagają je przebierać. Czasem nawet trzymają maluchy na rękach" - mówiła. „To słodkie. Zachowują się jak małe mamy". Brad przyznał, że kiedy pierwszy raz zobaczył swojego syna, Knoxa Leona pomyślał, że jest podobny do... Władimira Putina. „Vivienne natomiast to wykapana Angie. Wygląda i zachowuje się jak jej mama. Jest bardzo elegancka, zwraca uwagę na to co nosi. Knox poszedł w tatusia - też lubi muzykę". Zwierzenia Angeliny i Brada oraz sesja z dziećmi kosztowała wydawców magazynu... 14 milionów dolarów. To absolutny rekord w historii show biznesu. Gwiazdy jednak od początku zapowiadały, że cała kwota trafi na cele charytatywne.