Nie wyglądali na zmieszanych. Wcale. Kiedy Angelina weszła do salonu i głośno chrząknęła, Brad nie przestał masować ich opiekunki do dzieci. Z uśmiechem na ustach spytał tylko, jak ukochanej minął dzień. Wściekła aktorka odburknęła, że jest bardzo zmęczona. „Jak skończysz z relaksowaniem Andie, przyjdź do sypialni. Muszę z tobą poważnie porozmawiać” – dodała. Kłócili się kilka godzin. Według relacji dwóch agentów ochrony było naprawdę gorąco. Angelina krzyczała, że Brad ma romans z nianią. On miał pretensje, że ukochana zaniedbuje jego i dzieci. Skończyło się na tym, że aktor z kocem pod pachą został wyeksmitowany z ich wspólnego łóżka na kanapę do salonu.

W ostatnim czasie awantury to codzienność ich związku. Zmęczona Angelina czepiała się drobiazgów, sfrustrowany Brad wypominał jej zaangażowanie w pracę. Po aktorkę codziennie o szóstej rano pod hotel Waldorf Astoria przyjeżdżał samochód, który zabierał ją na plan filmu „Salt”. Zdjęcia i konsultacje rzadko kończyły się wcześniej niż o 22. „Angelina nie skarżyła się. W końcu to profesjonalistka” – zachwycali się na początku współpracy członkowie ekipy. Ostatnio jednak nawet oni zauważyli, że dzieje się z nią coś niedobrego. „Wszystko ją wkurza. Jest zła i rozdrażniona” – komentowali członkowie ekipy. Najbliższa asystentka aktorki podejrzewała nawet, że Angelina jest w ciąży.

DZIECKO NUMER SIEDEM?

Nie trzeba było długo czekać, żeby plotki z planu podchwyciła prasa. Pierwsza wzmianka pojawiła się w połowie marca. Jako dowód dziennikarze przytaczali... zmiany w scenariuszu filmu „Salt”. „Angelina zawsze wymuszała na producentach zgodę, żeby mogła wykonywać wszystkie numery kaskaderskie. Tym razem jednak na jej prośbę ze skryptu usunięto najbardziej widowiskową scenę ucieczki po dachu jadącego pociągu. Zażądała także więcej zbliżeń na twarz, a mniej na całą sylwetkę” – pisały brukowce. „Scenariusz najwyraźniej został dopasowany do możliwości kobiety w ciąży”.

Na początku nikt nie wziął na poważnie tych rewelacji. Gdyby wierzyć tabloidom i plotkarskim portalom internetowym, gwiazda praktycznie co miesiąc zachodziłaby w ciążę. Wystarczy, że założy luźniejszą koszulkę lub z apetytem zje hamburgera, a w świat idzie informacja, że Brad i Angelina spodziewają się kolejnego dziecka. Tym razem jednak pojawiły się kolejne okoliczności, które mogą sugerować, że jest to prawda. Najpierw para wstrzymała procedurę adopcyjną dziecka z sierocińca w Indiach. Jako oficjalny powód podali... brak czasu. „Natłok obowiązków służbowych może uniemożliwić poświęcenie sprawie odpowiedniej uwagi” – widniał zapis w dokumentach. Kilka dni później portal Celebrity-mania.com, powołując się na anonimowego świadka, napisał, że Angelina zrobiła sobie kilka testów ciążowych. „Już przed tym, jak je kupowała, wiedziała, że jest w ciąży. Dwie kreski na wyświetlaczu były tylko formalnością”. Według „źródła”, aktorka jest w trzecim miesiącu. „Ostatnio przechodzili z Bradem kryzys. Może burza hormonów i zmiany w jej ciele mają z tym coś wspólnego?”.

PRÓBY RATOWANIA ZWIĄZKU

Czarne chmury wiszą nad nimi od lipca zeszłego roku. Od czasu, kiedy na świat przyszli Vivienne i Knox. Wtedy idealny, jak sami mówili, układ zaczął się sypać. Zmęczona Angelina potrzebowała pomocy Brada. On jednak wtedy kursował pomiędzy Berlinem, gdzie kręcił film „Bękarty wojny” (w reżyserii Quentina Tarantino), a Stanami. Tam akurat powstawała finalna wersja „Ciekawego przypadku Benjamina Buttona”, w którym też grał główną rolę. „Do tej pory starali się sprawiedliwie dzielić opiekę nad dziećmi pomiędzy siebie. Napięty grafik Brada wprowadził jednak trochę zamieszania” – opowiadała znajoma pary. „Trochę zamieszania” polegało na tym, że aktor trzy razy w ciągu jednego miesiąca zastawał spakowane walizki i liścik, że powinien się wyprowadzić z ich wynajmowanej francuskiej posiadłości.

Sytuacja uspokoiła się dopiero na początku tego roku. Brad, promując „Ciekawy przypadek...”, podróżował z rodziną po całym świecie. Angelina była zachwycona. Ukochany prawie całkowicie przejął opiekę nad dziećmi. Do obowiązków aktorki należało tylko regularne karmienie bliźniąt. Wtedy role się odwróciły. „Brad jest coraz bardziej sfrustrowany, że widują się z Angeliną tylko przelotem. Albo on pracuje, albo ona. Nie mogą razem spędzać czasu z dziećmi. Oddalają się od siebie” – pisał „People”. Wtedy aktor postawił jej ultimatum. Albo za niego wyjdzie, albo to koniec związku. Angelina wyśmiała tę propozycję.

Od początku ich znajomości małżeństwo to temat zakazany. Kiedy jednak zobaczyła, jak bardzo Bradowi na tym zależy, obiecała, że przemyśli sprawę. Konsultowała się nawet z... byłym mężem Billym Bobem Thorntonem. To z kolei sprawiło, że Brad, zazdrosny o Billy’ego, obrażony wycofał propozycję... Jeżeli plotki o ciąży okażą się prawdziwe, ich związek znowu będzie wystawiony na ciężką próbę. Gwiazdy nie wzięły pod uwagę dziecka przy planowaniu grafików. Brad tylko na przyszły rok ma przewidziane cztery projekty, a Angelina nie lubi sytuacji, kiedy cały dom jest na jej głowie. Wciąż niewyjaśniona jest także sprawa z zalegalizowaniem ich związku. Brad chciałby mieć poczucie, że naprawdę są rodziną. Obrączki dałyby mu tę pewność. Wie jednak, że dla Angeliny to kompromis, który może być nie do przyjęcia. Jedno jest pewne: jeżeli nie dogadają się, jak uratować swój związek, niedługo wszystkie światowe media opiszą ich rozstanie.