„To niemożliwe, żeby ktoś zobaczył pokój Pani Jolie i Pana Pitta. Musiała to być inna pacjentka. Mamy nadzieję, że reporterzy w końcu zrozumieją, że nie ma żadnych szans, żeby sfotografować Panią Jolie i uszanują prywatność innych osób w szpitalu" - apelowała Nadine Bauer, rzeczniczka nicejskiej kliniki.

Według ostatnich doniesień aktorka coraz bardziej narzeka na szpitalny personel. Ponoć pielęgniarki nie są wystarczająco zaangażowane w spełnianie jej kolejnych zachcianek. „Dzwoni po pomoc i musi czekać parę minut, zanim się ktoś zjawi w jej pokoju. Jest rozdrażniona bo jej zupa jest letnia, albo nie ma wystarczającej liczby kostek lodu w szklance z wodą. Lekarze zalecili, żeby pozostała w łóżku, może stąd wziął się jej fatalny nastrój?"- zastanawiała się asystentka gwiazdy. Humor mogły poprawić jej najnowsze wyniki „walki" o pierwsze zdjecia dzieci Jolie-Pitt. Teraz warte są... 16 milionów dolarów. Gwiazdy postawiły jednak jeden warunek. Zwycięzca nie będzie mógł użyć w materiale znienawidzonego przez Angelinę zwrotu Brangelina, połączenia jej imienia i Brada.