Mimo to zapewniają, że w ich wzajemnych relacjach nic się nie zmienia. Prywatnie nadal pozostają parą. „Aksamitny rozwód” dotyczy jedynie wspólnej pracy. Oboje postanowili skupić się na karierach solowych. Ale też wspólnie obiecują, że z pewnością będą występować gościnnie na swoich płytach.

„Przez te wszystkie lata mieliśmy dużą frajdę, mogąc razem tworzyć, i nadal się świetnie rozumiemy” – podkreślają oboje i dodają, że rozstanie nie wynika z kłótni czy nieporozumień artystycznych. Po prostu chcą spróbować czegoś innego.

Nową płytę „Goodbye”, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, duet nagrał w Polsce. Ale produkował ją Anglik, Chris Eckman. Powstał album, który nie tylko zdaniem autorów jest najważniejszym dziełem w ich dorobku. Muzycznie to nadal podszyte nostalgią nastrojowe utwory, rockowe ballady rozpisane na dwie akustyczne gitary, ale też m.in. banjo i harmonijkę ustną, skrzypce, akordeon, saksofon, puzon, organy Hammonda czy wiolonczelę.
Anita podkreśla, że napisała na tę płytę wyjątkowo osobiste teksty.

Całość brzmi rewelacyjnie. Pierwszy singiel – „Old Time Radio” – wybrali w internetowym głosowaniu słuchacze (proponowane utwory można było usłyszeć za pośrednictwem serwisu MySpace).

W niedzielę 30 marca w stołecznej Fabryce Trzciny duet pożegna się z fanami z Warszawy. Trzy dni później zagrają jeszcze we Wrocławiu.