Anna i Robert Lewandowscy w tym roku świętują 5. rocznicę ślubu. Ich znajomość trwa jednak o wiele dłużej. Sportsmenka poznała swojego przyszłego męża już na pierwszym roku studiów, a i tak okazuje się, że mogło to nastąpić jeszcze wcześniej. Mijali się przez lata - trenowali w tym samym miejscu, w Pruszkowie, ale Robert kończył treningi o osiemnastej, czyli o tej godzinie, o której Ania dopiero wchodziła na salę. W nowym wywiadzie dla magazynu "Coaching"" Anna Lewandowska zdradziła, jak wyglądały początki ich miłości.

- Faktycznie, nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Łączył nas sport, wydawało mi się, że Robert nie jest dla mnie. Ale powiedział mi na początku znajomości: daj sobie szanse poznać faceta, którego nigdy nie poznałaś. Pomyślałam, że to dobry bajer. A tak poważnie, to zdanie ze mną zostało... I tak się zaczęło.

Anna Lewandowska o trudnej przeszłości

Anna Lewandowska zaczęła na poważnie spotykać się z Robertem, gdy ten grał jeszcze w drugiej lidze w klubie Znicz Pruszków. Jako niezwykle utalentowany zawodnik już po roku otrzymał jednak ofertę przejścia do Lecha Poznań. Ania stanęła wtedy przed ogromnym dylematem. Transfer Roberta oznaczał bowiem przeprowadzkę do innego miasta i zmianę uczelni.

- Miałam trzy miesiące, by zaliczyć piętnaście przedmiotów w ramach różnic programowych. Przez długi czas przyjeżdżałam na treningi do Pruszkowa, kursowałam nocnymi pociągami tam i z powrotem, trzy, cztery razy w tygodniu.

To był dla niej trudny czas również z innego powodu. To właśnie w tamtym momencie tata Anny Lewandowskiej odszedł od rodziny. Rodzina mistrzyni karate nagle straciła główne źródło dochodu, przez co zmuszeni byli m.in. korzystać z pomocy Caritasu.

- Z dnia na dzień straciliśmy pieniądze. Pomagali nam też bliscy, rodzina, brat mojej mamy. Mama stanęła na głowie. Poszła do pracy w księgarni znajdującej się w kościele. Nie było lekko, ale dzięki temu znam biedę - mówi w rozmowie z Robertem Rientem dla "Coachingu".

Cały wywiad z Anną Lewandowską znajdziecie w marcowo-kwietniowym numerze magazynu "Coaching". Zdjęcia Ani i Roberta możecie obejrzeć w naszej GALERII >>>