Anna Mucha została wyrzucona z teatru! Aktorka straciła rolę w spektaklu "Single po japońsku", który miał być grany był w Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim. Skąd taka decyzja producenta sztuki, Teatru My? Placówka nie precyzuje powodu rozstania z Muchą. Nieoficjalnie mówi się jednak, że mogło chodzić o podwyżkę, której aktorka zażądała, a której dyrektor teatru nie chciał jej przyznać.

ZOBACZ: ANNA MUCHA już tak nie wygląda. Aktorka postanowiła zmienić fryzurę. Na jaką?

Współpraca Anny Muchy z Teatrem My już od jakiegoś czasu nie układała się najlepiej. 8listopada odwołano spektakl "Single po japońsku" z powodu złego stanu zdrowia Muchy. Aktorka na początku października trafiła do szpitala z powodu wycieńczenia organizmu. Na szczęście szybko wróciła do dobrej formy i znów zaczęła się pojawiać na scenie, o czym poinformowała swoich fanów na Instagramie. Termin następnego spektaklu wyznaczono na 17 grudnia, ale wówczas Mucha także nie pokazała się na scenie, gdyż producent przedstawienia (Teatr My) zakończył z nią współpracę.

POLECAMY: ANNA MUCHA jako... gejsza?! [FOTO]

Instytucja poinformowała o tej decyzji na swoim Facebooku. Co możemy przeczytać w oświadczeniu?

Szanowni Państwo. W związku z tym, iż w dniu 10.12.2016 r. zakończyliśmy współpracę z aktorką - Panią Anną Muchą, bardzo przepraszamy, ale zmuszeni jesteśmy do odwołania bądź przesunięcia terminu spektaklu Single po japońsku, jaki miał odbyć się w Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim w dniu 17 grudnia 2016 r. Jednocześnie podkreślamy, że spektakl nie został odwołany ani z winy Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie Wlkp. ani z winy organizatora tego spektaklu tj. Agencji Monolit. Producenci w.w. spektaklu - Teatr MY

Jak na cała sytuację zareagowała sama Mucha? Aktorka nie skomentowała póki co całego zajścia. Niezbyt rozmowna była także agentka gwiazdy, która na prośbę o komentarz dziennikarzy Se.pl, odpowiedziała jedynie:

Bez komentarza.

Ciekawe zatem, kiedy dowiemy się, jak cała ta sytuacja wyglądała z perspektywy Anny Muchy. Rzekomo aktorka wnioskowała o podwyżkę, ale jej nie dostała, to jednak niepotwierdzone informacje. Czy poszło zatem o wysokość gaży?

Już nie możemy się doczekać, jak całe to zamieszanie skomentuje sama Anna Mucha. Ciekawe, czy znowu pokusi się o uszczypliwy sarkazm, z którego słynie…