Agnieszka Kubera, czyli siostra Ani Przybylskiej, po raz pierwszy udzieliła wywiadu i opowiedziała o zmaganiach Przybylskiej z chorobą, której nie udało się jej pokonać. Kubera w miesięczniku "Uroda Życia" opowiedziała też o tym, jak wyglądały ostatnie chwile życie Ani oraz jakie w jej odczuciu popełniono błędy podczas leczenia aktorki. Nie zabrakło wzruszających zdań. Siostry łączyła głęboka więź i Agnieszka z pewnością do dzis nie pogodziła się z przedwczesną śmiercią Przybylskiej. Tak opowiada o chorobie siostry w magazynie:

„Wiedziałam, że tak to się skończy, nie byłam tylko pewna, kiedy. Ale gdzieś tam w tyle głowy słyszałam: „Może zostanę pozytywnie zaskoczona? Ale nie, to nie może być bajka”. Z perspektywy czasu myślę, że zrobiliśmy duży błąd, nie wysyłając jej do Chin…”

Anna Przybylska chorowała na raka trzustki, chorobę, która nie daje dobrych rokowań. Co więc miałoby się zdarzyć Chinach? Na jaki zabiega miałaby tam zostać wysłana Przybylska? Jak się okazuje, rodzina planowała wysłać tam aktorkę na zabieg przeszczepu komórek macierzystych. Finalnie nikt jednak nie podjął decyzji o takim działaniu. Dlaczego?

„Nie mieliśmy pewności, nie było determinacji. Potem Ania dostała chemię, trochę lepiej się poczuła. Potem żyła programem naukowym w Stanach. A czas uciekał. Myślę, że gdyby to miało się drugi raz w życiu przytrafić, to chyba bym zastawiła dom, samochody i pojechała, niech się dzieje, co chce. Bo w Szwajcarii to tak z automatu do niej podeszli, rokowania, statystyki, „decyzja należy do pani”. Program amerykański też okazał się nie taki cudowny, jak się wydawało.”

Przy okazji wywiadu dla magazynu, Agnieszka Kubera wspomniała też kilka wyjątkowo trudnych momentów, przez które musiała przejść rodzina, kiedy u Anny Przybylskiej zdiagnozowano zmiany nowotworowe:

„Kiedyś Anka powiedziała, a jeszcze nie była tak strasznie wymęczona chorobą: „Przychodzi taki moment, kiedy pacjent chce umrzeć, a i rodzina chce, żeby odszedł”. Pamiętam to jak dziś. Siedziała w kuchni przy stole i piła herbatę ze swoją agentką Gosią. Jarek karmił Jasia, a ja, połykając łzy, nakładałam coś na talerz…”

Siostra aktorki podsumowała wywiad, zdradzając, jak odebrała chorobę i śmierć Przybylskiej:

"(Jej choroba była dla mnie – przyp. red.) niezłą szkołą życia. I niemocy. Patrzyłam, jak cierpi. Wiedziałam, że z tego nie wyjdzie…”

Przypomnijmy, Anna Przybylska odeszła 5 października 2014. Wciąż nie możemy uwierzyć, że aktorki nie z nami już niemal trzy lata… Przybylska pozostawiła po sobie troje wspaniałych dzieci. Jej najstarsza córka, Oliwia Bieniuk, wyrasta na prawdziwą piękność. Czy pójdzie w ślady mamy i zostanie aktorką?

Przypomnijmy, że bardzo wzruszającego wywiadu o odchodzeniu Przybylskiej udzieliła także jej mama, Krystyna Przybylska. Fragmenty przeczytacie TUTAJ.