ARKADIUS Dzieciństwo w Parczewie. Dyplom z wyróżnieniem w prestiżowej Saint Martin’s School of Art and Design w Londynie. 28 pokazów na świecie (Londyn, Nowy Jork, São Paulo, Moskwa, Kuala Lumpur). Jego kreacje nosiły m.in.: Pink, Alicia Keys, Mary J. Blige, Björk.

GALA: O której dziś wstałeś?

ARKADIUS: O 6.30, jak co dzień. Budzi mnie słońce, chęć życia, chęć do pracy. To się nazywa szczęście.

GALA: Od czego zaczynasz dzień?

ARKADIUS: Od wielkiego kubka gorącej wody z cytryną. Potem herbata z kory drzewa i świeżo zrobiony sok z owoców. Czyli od dawki zdrowia.

GALA: Dlaczego Indie?

ARKADIUS: Mnóstwo powodów: pogoda, która się nie psuje, uśmiechnięci ludzie na ulicy, poczucie beztroski.

GALA: Dlaczego okulary?

ARKADIUS: Łatwo prowadzić taki biznes, nie tracąc przy tym swobody i niezależności.

GALA: Co to jest luksus?

ARKADIUS: Czas dla siebie. Wolność. Radość życia. Przebywanie wśród ludzi o pozytywnej energii. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że jestem człowiekiem bardzo luksusowym.

GALA: Co cię wkurza?

ARKADIUS: Zazdrość ludzi. Chamstwo. Chciwość.

GALA: Co cię męczy?

ARKADIUS: Hałas.

GALA: Co cię dręczy?

ARKADIUS: Globalizacja.

GALA: Stracona szansa, czyli gdyby zdarzyło się to jeszcze raz, postąpiłbyś zupełnie inaczej?

ARKADIUS: Miałbym dziecko w wieku osiemnastu lat.

GALA: Nie za wcześnie?

ARKADIUS: Mama by mi pomogła je wychować.

GALA: Zapach twojego dzieciństwa?

ARKADIUS: Łąka na wsi u mojej babci.

GALA: Smak?

ARKADIUS: Świeże truskawki z ogrodu.

GALA: Nałogi?

ARKADIUS: Industrialna ilość owoców. Jestem od nich uzależniony.

GALA: Czego się wstydzisz?

ARKADIUS: Niczego.

GALA: Kiedy ostatnio czułeś się jak macho?

ARKADIUS: O mój Boże! Podczas negocjacji biznesowych z nową firmą, z którą współpracuję.

GALA: Jesteś twardy w negocjacjach?

ARKADIUS: Tak. Życie mnie tego nauczyło.

GALA: Najważniejsze zwycięstwo w życiu?

ARKADIUS: Wyprowadzka z Europy. Trudna decyzja, bo odległość od rodziny i przyjaciół znowu się zwiększyła. Ale – pomyślałem – życie jest zbyt krótkie, żeby je marnować na zarabianie pieniędzy. Teraz żyję skromnie i dobrze mi z tym.

GALA: Kiedy jesteś bezsilny?

ARKADIUS: Kiedy nieświadomie popadam w konflikt z prawem.

GALA: Kiedy klniesz jak szewc?

ARKADIUS: Jak już klnę, to zawsze jak szewc!

GALA: Bywasz bezwstydny?

ARKADIUS: Bywam, ale lepiej w to nie brnijmy, OK?