Jan Wieczorkowski, jeden z najbardziej "rozrywkowych" polskich aktorów, stanie niebawem przed sądem grodzkim, a wszystko przez niekontrolowany wybuch agresji i bijatykę, w jaką wdał się kilka dni temu w Krakowie. Pijany aktor zwymyślał i uderzył w twarz policjanta, któremu niemal wszedł pod koła. Podobny problem z kontrolowaniem emocji miał w niedzielę Artur Boruc - bramkarz Celticu pobił w szatni po treningu kolegę z drużyny - Aidena McGeady'ego. Dodajmy jeszcze, że właśnie ruszył proces Kuby Wojewódzkiego, który wdał się w uliczną kłótnię z innym kierowcą i wybił mu szybę w samochodzie...