Artur Boruc zrezygnował z  kariery reprezentacyjnej. Piłkarz zamieścił w środę taką informację na swoim profilu na Instagramie. Swoje odejście z reprezentacji Polski Boruc argumentuje „podeszłym wiekiem”, złym stanem zdrowia oraz konkurencją.  To, że odchodzi to jedno, ale co teraz będzie robił? Jakie plany na dalszy rozwój kariery ma Artur Boruc?

Przypomnijmy, że Artur Boruc (37) zadebiutował w polskiej reprezentacji piłki nożnej w 2004 roku. Początkowo był rezerwowym graczem, ale szybko dostał szansę, by się wykazać. Sławę Borucowi przyniosły Mistrzostwa Europy 2008. Po ich zakończeniu zebrał pochlebne recenzje, zarówno od polskich, jaki zagranicznych znawców.

Niestety, Boruc zaliczył także kilka wpadek - został zawieszony na trzy miesiące za nieodpowiedzialne zachowanie po jednym z meczów, a w 2010 roku został wyrzucony za złamanie regulaminu reprezentacji. Prawie trzy lata później Boruc znów został powołany, tym razem na mecz towarzyski. Ostatni raz na boisku Artur Boruc pojawił się w 2013 roku. Uczestniczył też w ostatnich Mistrzostwach Świata oraz turniejach Mistrzostw Europy, ale siedział na ławce rezerwowych (na boisku swoje „5 minut” miał wówczas Łukasz Fabiański).

ZOBACZ TEŻ: ŁUKASZ FABIAŃSKI kochający ojciec, czuły mąż i wzięty piłkarz. Kim jest bramkarz reprezentacji Polski?

1 marca 2017 roku Artur Boruc ogłosił oficjalnie koniec swojej przygody z Reprezentacją Polski. Informacją podzielił się z fanami na Instagramie.

Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że podjąłem decyzję, którą nosiłem w sobie od pewnego czasu. Ze względu na zdrowie i już "podeszły" wiek oraz konkurencję, która pozwala spać spokojnie. Ze względu na spokój ducha mojego i mojej rodziny, kończę piękna przygodę z Reprezentacją Polski w piłce nożnej. - napisał pod zdjęciem.

Co teraz będzie robił Artur Boruc? Może pójdzie w ślady Radosława Majdana, który spełnia się jako mąż Małgorzaty Rozenek-Majdan, a w wolnym czasie jest gitarzystą zespołu rockowego The Trash. Majdan ma też swoje perfumy. Co nieco odnośnie swojej przyszłej kariery Artur Boruc zdradził na Instagramie.

Chciałbym skupić się teraz na swoim zdrowiu i pomocy kolegom z AFCB w wywalczeniu celów na ten sezon w Premiership. 

Kolegę z drużyny pożegnał już Wojciech Szczęsny. Podziękowania za wspólne lata wyraził na Instagramie.

Oglądanie Cię w koszulce z orłem na piersi, a potem dzielenie szatni z Tobą, wspólne treningi, porażki i sukcesy były świetnym doświadczeniem i przyjemnością. Teraz zostają nam tylko wspólne wakacje! Gratuluje wielkiej kariery reprezentacyjnej! Do zobaczenia w lato! - napisał pod wspólnym zdjęciem.

 

Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, ze podjąłem decyzje, która nosiłem w sobie od pewnego czasu. Ze względu na zdrowie i już "podeszły" wiek oraz konkurencje, która pozwala spać spokojnie. Ze względu na spokój ducha mojego i mojej rodziny, kończę piękna przygodę z Reprezentacja Polski w piłce nożnej. Dziękuje wszystkim szkoleniowcom z trenerem Adamem Nawalka na czele. Dziękuje kolegom piłkarzom i wszystkim sztabom szkoleniowym, z którymi miałem przyjemność współpracować. Dziękuje przyjaciołom, którzy byli ze mną na dobre i na złe. Dziękuje wszystkim, zarówno tym, którzy trzymali za mnie kciuki, jak i tym niechętnym, którzy napędzali mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Dziękuje wszystkim za te kilkanaście lat wspólnych wzlotów i upadków. Mnóstwo emocji przed nami i już teraz w innej roli będę trzymał kciuki za Biało-Czerwonych jeszcze mocniej. Chciałbym skupić się teraz na swoim zdrowiu i pomocy kolegom z AFCB w wywalczeniu celów na ten sezon w Premiership. Dziękuje za wszystko! Artur Boruc

Post udostępniony przez Artur Boruc (@arturboruc) 1 Mar, 2017 o 2:07 PST