„Jeżeli wyczuwam woń kosmetyków, a akurat nigdzie nie wychodzimy, wiem, że Demi trochę przesadziła z ich ilością. Zazwyczaj więcej znaczy lepiej, ale akurat nie w tym przypadku" - tłumaczył. „To dotyczy także biżuterii. Mnóstwo ozdób nie oznacza wcale, że kobieta ma dużo pieniędzy. To raczej sygnał, że jej facet ma kasę. Nie chcę, żeby moja kobieta wyglądała na utrzymankę"- tłumaczył swoje kontrowersyjne teorie.