W filmie Anne Fontaine aktorka wcieliła się w słynną francuską projektantkę ubrań, której gust znacznie odbiegał od tego, jaki reprezentowały kobiety na początku XX wieku. Coco nie lubiła przesady, wstydziła się za modnisie obwieszone biżuterią. Stawiała na prostotę. Była bezpośrednia, humorzasta, zawsze upierała się przy swoim… i miała wielki talent. Nie miała jednak szczęścia w miłości. Żyła na dworze arystokraty, którego nie kochała, a kochała Anglika, za którego wyjść nie mogła. Taki burzliwy życiorys to świetny temat na scenariusz filmowy, ale też trudny. Chyba nieco przerósł twórców „Coco...”. Pod względem wizualnym film jest perfekcyjny. Kończy się jednak w momencie, kiedy tak naprawdę powinien się rozkręcić.

„COCO CHANEL”, reż. Anne Fontaine, wyst. Audrey Tautou, w kinach od 26 czerwca