Avicii nie żyje. Popularny didżej i producent zmarł w wieku 28 lat. Jego martwe ciało zostało znalezione w piątek 20 kwietnia po południu lokalnego czasu w mieście Muscat, stolicy Omanu. Tragiczne wieści potwierdziła już menedżerka gwiazdy, Diana Baron. Rodzina muzyka jest zdruzgotana. Co było przyczyną jego śmierci? Na razie nie została podana do wiadomości publicznej. O poważnych problemach artysty ze zdrowiem było wiadomo jednak na długo przed jego śmiercią. Avicii cierpiał na ostre zapalenie trzustki, spowodowane częściowo nadmiernym piciem alkoholu. W 2014 roku przeszedł zabieg wycięcia woreczka żółciowego i wyrostka robaczkowego. Z powodów zdrowotnych Avicii zakończył zresztą 2 lata temu swoją karierę koncertową, u szczytu swojej popularności, choć wciąż tworzył nową muzykę.

Kondolencje i wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego didżeja złożyli już publicznie m.in. Madonna, Calvin Harris, Dua Lipa, Alan Walker i Gromee.

Avicii - kim był Tim Bergling?

Avicii przyszedł na świat 8 września 1989 roku w Sztokholmie jako Tim Bergling. Swoją muzyczną karierę rozpoczął już w 2008 roku. Jego największe przeboje to "Wake Me Up", "Lonely Together" z Ritą Orą, "Hey Brother", "Waiting For Love" i "Levels". Był jednym z najpopularniejszych i najbardziej cenionych twórców elektronicznej muzyki tanecznej ostatnich lat. Już w 2012 roku znalazł się po raz pierwszy na liście najlepiej zarabiających didżejów magazynu "Forbes". W 2014 roku uplasował się na miejscu trzecim z wynikiem 28 milionów dolarów, głównie dzięki zyskom z intensywnej trasy koncertowej.

Avicii w Polsce

Avicii zagrał swój pierwszy i jedyny koncert w Polsce 15 lipca 2016 roku na stadionie Energa Gdańsk. Szwedzki didżej był główną gwiazdą organizowanego przez agencję Prestige MJM jednodniowego festiwalu Music Power Explosion 2016. Na jego występie bawiło się ok. 23 tysiące fanów muzyki klubowej.

Zdjęcia Avicii znajdziecie w naszej GALERII >>