“Niezwykle rzadko zdarza mi się odczuwać tak ogromną przyjemność, jak dziś, goszcząc ikony naszej historii,” powiedział głęboko poruszony Barack Obama do trzech astronautów. Neil Armstrong i Michael Collins, obaj 78-letni oraz 79-letni Buzz Aldrin również byli wzruszeni ceremonią. Podczas uroczystości w Waszyngtonie prezydent Obama porównał osiągnięcie astronautów do swojego ambitnego planu, aby w 2020 roku Stany Zjednoczone miały najwyższy na świecie odsetek obywateli z wyższym wykształceniem. “Miarą doskonałości w odkrywaniu nowego na zawsze pozostaną osiągnięcia załogi Apollo 11,” dodał prezydent. Następnie odniósł się do swojego dzieciństwa: “Jak większość z was wie, dorastałem na Hawajach. Do dziś pamiętam jak siedziałem na ramionach mojego dziadka, gdy kapsuła z astronautami spadała do Pacyfiku. Machaliśmy do nich, tak jakby mogli nas zobaczyć,” mówił prezydent.

"Pamiętam powiewające na wietrze amerykańskie flagi i słowa mojego dziadka, który powiedział mi, że misja Apollo to dowód na to, że Amerykanie są w stanie dokonać wszystkiego, co sobie postanowią,” powiedział Obama do astronautów. “Z okazji tej 40-tej rocznicy dziękujemy wam za to co zrobiliście. Jestem pewny, ze teraz, gdy wypowiadam te słowa, kolejne pokolenie dzieci spogląda w niebo i marzy o zostaniu waszymi następcami. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by spełnienie tych marzeń było możliwe,” zakończył prezydent.