Katarzyna Zielińska już na pewno rozstaję się ze swoją bohaterką, Martą Walawską, i serialem „Barwy szczęścia”. Jak donosiły media show-biznesowe, początkowo jej postać miała zostać porwana przez szaleńca. Takie rozwiązanie nie zamknęłoby Zielińskiej możliwości powrotu do produkcji za jakiś czas, a tego aktorka chciała podobno uniknąć. Gwiazda zaczęła się nawet obawiać, że za kilka lat oferta powrotu do serialu mogłaby okazać zbyt kusząca i poprosiła scenarzystów, aby ci zamknęli wątek Marty Walawskiej znacznie bardziej radykalnie. W takich sytuacjach produkcja najczęściej uśmierca bohatera, jak miało to miejsce choćby w przypadku Małgorzaty Kożuchowskiej w „M jak miłość”. Tym razem serialowe aler ego Zielińskiej nie wjedzie jednak w kartony, a… utopi się w lodowatej rzece podczas próby ucieczki przed porywaczem! Takiego zakończania wątku w świecie polskich seriali jeszcze nie było!

Katarzyna Zielińska - jak pożegna się z Martą Walawską?

Mimo swojej przewrotności, zaproponowane rozwiązanie ma się podobno nawet podobać Zielińskiej. Uśmiercenie Marty Walawskiej ma bowiem na dobre zakończyć serialowy wątek jej bohaterki. Takie podejście aktorki potwierdził niedawno w Fakcie jeden z jej znajomych:

„Kiedy Kasia odchodziła z serialu, produkcja obiecała jej, że zawsze będzie mogła wrócić. To dlatego jej bohaterka miała zostać porwana i tak miał zakończyć się jej wątek. Ostatecznie uznano jednak, że lepiej będzie, jeśli Marta utonie w trakcie próby ucieczki od szaleńca. To prawdopodobnie zamknie Kasi możliwość powrotu do serialu.”

"Barwy szczęścia" - kiedy ostatni odcinek z Zielińską?

Czy tak się faktycznie wydarzy? Pokaże już najbliższy czas. Odcinek, w którym Zielińska tonie na oczach widzów „Barw szczęścia”, ma zostać wyemitowany już w najbliższy piątek.

Myślicie, że to dobre rozwiązanie scenariuszowe? Czy jednak producentów „Barw szczęścia” poniosła jednak nieco fantazja…?