Ceremonia utrzymana była w białej tonacji. Wśród zaproszonych gości (ok. 30 osób), byli między innymi: rodzice Beyoncé, jej młodsza siostra Solange, Kelly Rowland i Michelle Williams - koleżanki piosenkarki z grupy Destiny's Child. Ze strony pana młodego przyjechała m.in. jego matka Gloria, oraz zaprzyjaźnieni Gwyneth Paltrow i Chris Martin. Wszyscy ubrani w białe kreacje.

Po godzinnej uroczystości goście przenieśli się do apartamentu rapera w Nowym Jorku. Tam czekały na nich kolejne niespodzianki. Pod rozciągniętym nad olbrzymim tarasem namiotem znajdowało się 60 tysięcy białych orchidei sprowadzonych na tę okazję specjalnie z Tajlandii. W bajkowy klimat wprowadzały również tysiące świeć porozstawianych na półtorametrowych świecznikach.

Wśród ponad 200 gości, którzy dostali zaproszenia na wesele, znaleźli się raper Jermaine Dupri z Janet Jackson, Usher, Wyclef Jean, Kanye West, Pharrell Williams, aktorka Jennifer Hudson i Jamie Foxx. Zabawa trwała do białego rana. Nowożeńcy jednak nie mogą od razu udać się w podróż poślubną. Jay-Z jest w trakcie amerykańskiej trasy koncertowej z Mary J. Blige. Dopiero po jej zakończeniu zamierzają wyjechać na Karaiby.

Kilka dni temu gwiazdy zawarły umowę małżeńską, na mocy której zobowiązali się, że wezmą ślub w przeciągu dwóch najbliższych miesięcy. Jednak zaraz po z podpisaniu kontraktu pojawiły się plotki, że wszystko już jest przygotowane do ślubu. Beyonce i Jay-Z spotykają się od 2002 roku.