Bill Gates zapewne nigdy nie odczuje na własnej skórze co oznacza kryzys. Wyceniany na 40 miliardów dolarów współzałożyciel firmy Microsoft ponownie wyprzedził Warrena Buffeta (37 miliardów dolarów) i w tegorocznym rankingu magazynu Forbes, opublikowanym 11 marca tego roku, zajął najwyższe miejsce. "Najważniejsze, że lista nadal powstaje i nadal są miliarderzy” powiedziała podczas konferencji prasowej z okazji ogłoszenia listy Monie Begley, wiceprezes Forbesa. Ich liczba maleje jednak w szybkim tempie: obecnie na świecie jest tylko 793 miliarderów, podczas gdy w ubiegłym roku było ich 1125 – o 332 nazwiska więcej. Zniknęli przede wszystkim biznesmeni z Rosji, Indii i Turcji – krajów, w których aktualny kryzys jest wyraźnie odczuwalny.

O ile Hindusom udało się utrzymać dwóch przedstawicieli w pierwszej dwudziestce, to Rosjanie mają teraz tylko jednego, zamiast czterech w 2008 roku. Innymi słowy, czasy są ciężkie nawet dla najbogatszych. Najlepiej pokazują to dane zbiorcze: łączny majątek sklasyfikowanych osób został wyceniony na 2 400 miliardów dolarów, podczas gdy rok temu było to niemal dwukrotnie więcej – 4 400 miliardów.

45% bogaczy w rankingu to Amerykanie. Na 15 miejscu znalazł się szef LVMH, Bernard Arnault, z majątkiem wycenianym na 16,5 miliarda dolarów. Wśród kobiet, dziedziczka imperium L’Oreal Liliane Bettencourt, nie jest już najbogatszą kobietą na świecie, a jedynie w Europie. Z fortuną szacowaną na 13,4 miliarda dolarów zajmuje 21 miejsce na liście. Jedynym sklasyfikowanym Polakiem jest właściciel Polsatu Zygmunt Solorz-Żak, którego wyceniono na 1 miliard dolarów.