ABDULLAH BIN ABDULAZIZ (1)

 

około 21 mld $

To jedyny „polski” akcent w zestawieniu „Forbesa”. Władca Arabii Saudyjskiej w 2005 roku sfinansował w szpitalu w Rijadzie operację rozłączenia Olgi i Darii, bliźniaczek syjamskich z Janikowa. To jednak niejedyny dobry uczynek na koncie trzeciego na liście najbogatszych władców. Abdullah przekazał 50 milionów dolarów w gotówce i 10 milionów w darach dla poszkodowanych w tegorocznym trzęsieniu ziemi w chińskiej prowincji Syczuan. Podarował również 10 milionów dolarów na budowę uczelni The King Abdullah University of Science & Technology w mieście Thuwal. Właściciel ponad 120-metrowego statku „Prince Abdulaziz”.

 

BHUMIBOL ADULYADEJ (2)

 

około 35 mld $

Kiedy nazwisko króla Tajlandii znalazło się na pierwszym miejscu listy najbogatszych monarchów świata magazynu „Forbes”, w kraju zawrzało. Minister spraw zagranicznych wydał nawet oświadczenie, w którym stwierdził, że Bhumibolowi błędnie przypisano własność części państwowego majątku. To jednak niewiele zmieniło w rankingu. Według ostatnich szacunków fortuna najdłużej urzędującego władcy na świecie (na tronie od 62 lat) jest wyceniona na... 35 miliardów dolarów. Za pośrednictwem agencji CPB król zarządza największymi konsorcjami przemysłowymi w Tajlandii.

 

HASSANAL BOLKIAH (3)

 

około 20 mld $

Sułtan Brunei przez wiele lat wygrywał w zestawieniu. W tym roku znalazł się „dopiero” na 4. miejscu. „Złoża ropy naftowej w Brunei są na wyczerpaniu. Sułtan musi zmniejszać wydobycie. To z kolei zaowocuje dalszym spadkiem jego pozycji w rankingu” – prognozuje analityk współpracujący z „Forbesem”. W porównaniu z zeszłym rokiem Hassanal Bolkiah stracił dwa miliardy dolarów. Poddani już spekulują, czy ich władca zrezygnuje z kosztownego hobby. Sułtan kolekcjonuje luksusowe samochody. Niektóre źródła podają, że może ich mieć nawet... sześć tysięcy sztuk wartych prawie pięć miliardów dolarów.

 

MSWATI III (4)

 

około 200 mln $

Najbardziej tajemniczy władca z rankingu. Wiadomo tylko, że król Suazi, państewka w południowej Afryce, prowadzi wystawny tryb życia. W 2005 roku zaszokował świat, kiedy sprowadził luksusowy samochód i przy odbiorze zapłacił gotówką... ponad 500 tys. dolarów. „W kraju, gdzie wielodzietne rodziny utrzymują się za dwa dolary miesięcznie, to dość dziwna manifestacja pozycji” – komentowali dziennikarze. 15. na liście Mswati III dochody czerpie głównie z kopalń węgla, złota, azbestu i diamentów. Każdej ze swoich 14 żon wybudował pałac, a z okazji 40. urodzin wyprawił przyjęcie za 2,5 miliona dolarów.

 

BEATRIX WILHELMINA ARMGARD (5)

 

około 300 mln $

Po Elżbiecie II (ok. 680 mln dolarów – 12. miejsce), to druga kobieta na liście (miejsce 14.). Holenderska królowa nie szokuje jednak bogactwem. „Na jej majątek w większości składają się kolekcje obrazów, biżuterii i zbiory książek. Przechodzą z pokolenia na pokolenie i na razie nie ma zagrożenia, że zostaną sprzedane” – tłumaczył jeden z pracowników kancelarii królowej. W sumie warte są 300 milionów dolarów. Jedyną ekstrawagancją królowej jest uzupełnianie tych kolekcji. Eksponaty kupuje z ustawowej „pensji” – około 8 mln dolarów rocznie.

 

ALBERT II (6)

 

około 1,4 mld $

Przez lata książę Albert irytował poddanych hulaszczym trybem życia. Martwili się, że playboy z Lazurowego Wybrzeża roztrwoni cały majątek Grimaldich. Na szczęście do tego nie doszło. „Finanse Monako są w świetnej formie. To przede wszystkim zasługa młodego władcy” – napisał „Financial Times”. Równie dobrze Albert dba o stan swojego konta. Jego majątek wyceniono na 1,4 miliarda dolarów. Daje mu to 9. miejsce.