Już jutro będzie miała miejsce światowa premiera filmu biograficznego o Britney Spears pt. „Britney Ever After”. Mimo że film ma opowiadać o najważniejszych momentach życia zawodowego i prywatnego największej gwiazdy muzyki pop minionej dekady, to jednak sama Britney Spears odcięła się od produkcji i nie autoryzował scenariusza, na podstawie którego on powstał. O czym dokładnie będzie opowiadała fabuła „Britney Ever After”?

ZOBACZ: 33. URODZINY DODY Szalona impreza gwiazdy na Instagramie!

Australijska aktorka Natasha Bassett wcieliła się w Britney Spears w filmie biograficznym stacji Lifetime, który premierowo wyemituje go już jutro. W sieci już prawie rok temu pojawił się pierwszy zwiastun "Britney Ever After", w którym widać zarówno fragmenty z prywatnego życia wokalistki, jak i z koncertów, na której pod koniec lat 90-tych przychodziły setki tysięcy nastolatków!

Film ma opowiedzieć prawdziwą historię księżniczki pop. W produkcji miało zostać wiernie odwzorowane jej życie - od początków usłanych sukcesami, przez problemy sercowe, po załamania nerwowe i depresje, które przeszła. I prawdopodobnie to właśnie tych elementów swojej biografii gwiazda nie chciała zobaczyć w filmie biograficznym o sobie. Finalnie więc odcięła się od produkcji i zapowiedziała, że nie będzie w jej kwestii zabierała głosu.

Nic dziwnego za to, że produkcję chętnie promuje odtwórczyni głównej roli, Natasha Bassett. Australijska młoda aktorka w wywiadzie dla Vogue, którego niedawno udzieliła, powiedziała, że jej zdaniem pierwszy film biograficzny o Britney Spears to tak naprawdę opowieść o rodzącym się wówczas feminizmie. Aktorka już wcześniej tłumaczyła mediom, że zagranie gwiazdy pop było dla niej ekstremalnie traumatycznym przeżyciem. Nigdy wcześniej nie konfrontowała się bowiem z rolą tak dużej ikony pop-kultury.

POLECAMY: DODA hucznie świętowała swoje 33. urodziny!

Poza Bassett  w obsadzie filmu znaleźli się także Clayton Chitty jako Kevin Federline, Jillian Walchuck w roli Paris Hilton i Nathan Keyes, który zagrał Justina Timberlake'a.

Film będzie miał swoją premierę już jutro w amerykańskiej stacji Lifetime.

Będziecie tam na niego czekać czy zaraz po premierze poszukacie go w sieci?