„Chcą jak najdłużej utrzymać ten związek w tajemnicy, tak żeby mogli pobyć ze sobą jak zwykli ludzie. Bez ciekawskich spojrzeń i wymierzonych obiektywów paparazzi. Sandip twardo stąpa po ziemi i tego uczy Britney. Jest też bardzo wrażliwy i natchniony. Ta znajomość może wyjść jej tylko na dobre" - komentował przyjaciel choreografa. Zakochani poznali się na planie teledysku do piosenki „Womanizer". Sandip był odpowiedzialny za układy taneczne. „Stopniowo zbliżali się do siebie coraz bardziej. Sandy, bo tak nazywa go Britney zapoznał ją z indyjską kulturą" - opowiadał bliski współpracownik piosenkarki.