Na pierwszą opcję nie zgodził się sąd. Rozwiązanie znalazł były mąż Britney. „Kevin bardzo chce żeby trasa odbyła się normalnie. Wie, że też skorzysta z tych pieniędzy, Brit płaci przecież alimenty na ich dzieci. Dlatego sam zaproponował, że będzie przywoził jej Seana Prestona i Jaydena Jamesa" - opowiadała znajoma gwiazdy. Nie zrobi tego jednak za darmo. Trzy dni i noce tygodniowo w towarzystwie synów będzie ją kosztowało pięć tysięcy dolarów.