„Procedura przyznania obywatelstwa jest dość prosta. Najpierw rozmawiasz z urzędnikiem, a potem piszesz co on mówi. Kazał mi napisać zdanie „To jest słoneczny dzień";. Nagle zapomniałam jak się mówi po angielsku. Nie wiedziałam jak napisać "słoneczny" - opowiadała. Na szczęście dla niej chwilowy kryzys szybko minął i Charlize, która w Ameryce żyje już od ponad 10 lat, może pochwalić się obywatelstwem amerykańskim.