Po tym jak kobiety zgłosiły zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, Christian został wezwany na komisariat. Po przesłuchaniu funkcjonariusze zdecydowali się zamknąć go w areszcie. Jednak aktor został zwolniony już po dwóch godzinach. „Pan Bale ma stawić się ponownie we wrześniu. Wtedy będziemy wiedzieć czy sprawa trafi do sądu” – mówił rzecznik policji. „Christian przyjechał na komisariat z własnej woli i współpracował z policją. Podzielił się z nimi całą wiedzą dotyczącą tego zdarzenia. Nie ma postawionych żadnych zarzutów” – tak brzmiało oświadczenie wydane przez rzecznika aktora. Nie wiadomo czy aktor pojawi się na dzisiejszej premierze "Mrocznego Rycerza" w Barcelonie.