CHRISTIAN LACROIX Twórca marzeń

Udostępnij

Wielki krawiec, wizjoner, geniusz kolorów. Po latach ciszy znów na topie. Teraz cały Paryż stoi w kolejce, aby zobaczyć historie mody według Christiana Lacroix – w Muzeum Mody trwa wystawa, której patronuje. Niedawno we francuskiej „Gali” był gościnnym redaktorem mody. Zapraszamy na spotkanie z mistrzeń.

CHRISTIAN LACROIX Twórca marzeń

Projekty Christiana Lacroix są dziś wszędzie: w pociągach, w samolotach, w hotelach. Francuska sieć kolei TGV zleciła mu wystrój wagonów. Wprowadził do nich swoje ulubione mocne kolory: czerwień i fi olet do drugiej klasy, szary i oliwkowy do klasy biznes. Ubrał w nowe mundury stewardesy Air France. W 2007 roku zaprojektował wnętrza dwóch paryskich hoteli – Bellechasse i Petit Moulin. Ale najważniejsza była i jest dla niego moda. Urodził się w 1951 roku w Arles w Prowansji. Od dziecka fascynowała go historia. Wertował książki, odwiedzał muzea, uczestniczył w lokalnych świętach i walkach byków. Chłonął koloryt i tradycję regionu. W 1973 roku przeniósł się do Paryża i za namową żony zaczął rysować. Wtedy też zetknął się ze światem wielkiej mody. Dzięki talentowi do rysunków i fascynacji kostiumami historycznymi dostał pracę jako projektant u Hermèsa. Potem przez kilka lat był dyrektorem artystycznym w konserwatywnym domu mody Jeana Patou. Własną markę wylansował w 1987 roku i od razu okazała się sensacją. Już za pierwszą kolekcję został nagrodzony prestiżową nagrodą Złotego Naparstka (De d’or). W prasie napisano, że Christian Lacroix wyciągnął z zapaści haute couture. Po burzliwych latach 70. jego styl był objawieniem. Przywrócił modzie zmysł elegancji, luksusu, rozbuchanej dekoracyjności. Hiszpańskie bolerka, gorsety, XVIII-wieczne krynoliny, folklor cygański – jego fascynacje są od tych czasów niezmienne. Mimo to co sezon potrafi zaskoczyć, wyczarować świat, który dla wielu jest kwintesencją mody.

GALA: Dlaczego zgodził się pan zostać redaktorem w „Gali”?

CHRISTIAN LACROIX: Lubię wasze pismo, ale sam niechętnie bywam bohaterem prasy. O wiele lepiej czułem się, pracując za kulisami. To bliższe mojej naturze.

GALA: Pana kreacje mają w sobie więcej z kostiumu niż klasycznego ubrania. Skąd to upodobanie do niezwykłości?

CHRISTIAN LACROIX: Od mamy. Była typową kobietą z Południa. Uważała, że trzeba być wylewnym, okazywać uczucia, płakać na pogrzebach... Z kolei ojciec był rygorystycznym protestantem z Cévennes. Jako dziecko z niecierpliwością czekałem na rodzinne zjazdy i związane z nimi rytuały. A ponieważ byłem nieśmiały, nie rozmawiałem, tylko obserwowałem i bawiłem się, tworząc własny świat.

GALA: Jest pan nazywany geniuszem kolorów, ale ostatni pokaz prêt-à-porter był dość ponury.

CHRISTIAN LACROIX: Lubię czerń. Jest dla mnie surowa i skończona, jest sumą wszystkich odcieni. Pasuje do mnie, bo w głębi nie jestem zbyt wesoły. Na ogół widzę złą stronę rzeczy. Kolor jest po to, aby chłostać moją duszę.

GALA: Świętuje pan 20 lat pracy krawieckiej. Tęskni pan za młodością?

CHRISTIAN LACROIX: Moja młodość przypadła na lata 70., które były bardziej szokujące niż szykowne. Jeśli czegoś żałuję, to raczej czasów, gdy miałem 15–18 lat. To były lata 60. – kreatywne i beztroskie. Nosiłem wtedy ubrania w niezwykłych kolorach i formach.

GALA: Co dzisiaj ma pan w garderobie?

CHRISTIAN LACROIX: Radosny melanż. Długo byłem wierny stylowi dandysa z XIX wieku. W 1990 roku ściąłem włosy i zwróciłem się w stronę second handów i nadmiaru, dodając sporo dżinsu. Lubię ubrania, które coś przeżyły. Powinny być trochę zmęczone, mieć łaty, nawet dziury! Teraz mam na sobie welurową marynarkę własnego projektu, dżinsy i tenisówki Diora.

GALA: Ma pan swoje ikony mody?

CHRISTIAN LACROIX: Jackie O. (Kennedy-Onassis – przyp. red.) i Maria Callas na wczoraj, niezwykła Jemima Khan na dzisiaj, a moja żona Françoise na każdy dzień i na zawsze.

GALA: Jak pan widzi przyszłość?

CHRISTIAN LACROIX: Trudno cokolwiek przewidzieć. Wszystkim się wydawało, że po 2000 roku będzie futurystycznie. Tymczasem młodzi dzisiaj ubierają się tak jak ja, kiedy byłem w ich wieku. Próbuję pozostać wierny mojemu wizerunkowi krawca z Południa i mam nadzieję zostawić po sobie kilka pięknych obrazów, które zainspirują przyszłe pokolenia.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł