Kampania Reserved I love you Cindy to bezsprzecznie największa produkcja zrealizowana przez polską markę modową. Koncept filmu nawiązuje do estetyki lat 80, czyli okresu, w którym kariera Cindy Crawford nabierała największego tempa. Ona sama zaś awansowała na ikonę mody. Widzimy więc spektrum fasonów odzwierciedlających klimat lat 80-tych - od casualowych, lecz kultowych wówczas białych t-shirtów z logo, dżinsowych kurtek i spodni z wysokim stanem po bardziej elegancką odsłonę odnoszącą się do wizerunku bohaterek „Dynastii” czy „Mody na sukces” - stąd dopasowane pastelowe spodnie i marynarki oraz garnitury w prążki i kapelusze z gigantycznym rondem. Zobaczcie WIDEO na końcu artykułu.

Cindy Crawford o współpracy z Reserved WYWIAD

1. Kampania marki Reserved opiera się na oryginalnym, niezwykłym pomyśle. Jak oceniasz ten koncept?

Znam twórczość Gordona, więc nie mogłam się doczekać, co takiego wymyślił dla mnie.  Podobało mi się, że w klipie czuć klimat nostalgii za latami 80-tymi, ale wszystkie ujęcia mają w sobie świeżość i lekkość.  Naprawdę musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu w scenach tańca!

2. Dobrze się bawiłaś na planie? Co podobało Ci się najbardziej?

Świetnie się bawiłam podczas zdjęć.  Plan zdjęciowy mieścił się w okolicach Los Angeles, a pierwszą sceną była scena rodem z „Dynastii”, w której zagrali też Erik Roberts i Dacre Montgomery - nic mi nie mów o presji.  Potem moim partnerem zdjęciowym był muppet i mogłam cały dzień tańczyć.

3. Który look Reserved najbardziej przypadł Ci do gustu? Która stylizacja przykuła Twoją uwagę?

Myślę, że różowy garnitur był naprawdę śliczny i świetnie wygląda w filmie.

4. Nastrój kampanii jest mocno osadzony w latach 80-tych, a więc złotym okresie Twojej kariery. Które pokazy czy sesje zdjęciowe z tamtych czasów zapadły Ci mocno w pamięć?

Przeprowadziłam się do Nowego Jorku w 1986 r., więc druga połowa lat 80-tych była bardzo intensywnym momentem mojego życia.  Chyba nigdy nie zapomnę mojej pierwszej okładki Vogue’a stworzonej wspólnie z Richardem Avedonem.  Oprócz tego - jak dominującym trendem był power dressing i siła kobiecości w modzie damskiej - poduszki na ramionach i burza włosów!

5. Twoja kariera po raz kolejny nabiera niewiarygodnego tempa. Patrząc na swoją karierę sprzed ponad 20 lat, jakie różnice widzisz z obecnej perspektywy?

Nadal kocham modeling i jestem niezmiernie szczęśliwa, że mogę nadal brać udział w tak fantastycznych projektach.  Samo pozowanie niewiele się zmieniło.  Największą różnicą jest to, jak bardzo uwaga wszystkich skupia się na relacjach zza kulis i mediach społecznościowych.