„Razem z resztą obsady podzieliliśmy ich na kategorie. Najgorsi są ci, którzy nie wyłączają komórek. Nawet, kiedy telefon zadzwoni podczas spektaklu, nie wyciszą go. Jest też grupa „odkrztuszaczy". Charczą przez cały czas. Oprócz trafiają się „szperacze". Szeleszczą plastikowymi torbami jak na wyprzedażach" - narzekał. 19-latek opowiadał także, że zajmujący pierwsze rzędy fani próbują z nim rozmawiać, kiedy jest na scenie. „Jestem w trakcie swojej kwestii i słyszę: „Dan, Dan popatrz na nas". Okazało się, że cztery dziewczyny chciały zwrócić moją uwagę".