„EON jest zachwycony jego wizją robienia filmów. Uważają, że świetnie sprawdzi się przy 23. części przygód 007". Przyjaciele reżysera twierdzą, że klamka jeszcze nie zapadła. „Nigdy nie chciał robić wielkobudżetowych produkcji. Ale z drugiej strony jest wielkim fanem obecnego Bonda, Daniela Craiga" - mówili. Właśnie to, a nie milionowa gaża może przeważyć o jego decyzji. Szczególnie, że ostatnie dwie części filmu bardzo mu się podobały. „Danny docenia skoncentrowanie się na postaci superagenta, a nie na jego gadżetach, czy tanich żarcikach. Kusi go by i jego nazwisko znalazło się w tej wielkiej historii".