"Każdego dnia stan zdrowia Darii polepsza się” – powiedział nam z ulgą w głosie mąż aktorki, operator i fotograf Michał Jarosiński. „Nic więcej nie mogę powiedzieć. Proszę to uszanować” – dodał. Dla Darii i jej rodziny to miały być wspaniałe święta Bożego Narodzenia. Po raz pierwszy mógł uczestniczyć w nich najmłodszy członek rodziny, synek Iwo. Niestety, z powodu nagłej choroby jego mamy, zamiast z rodzicami, spędził Gwiazdkę z dziadkami.

Koszmar zaczął się już pierwszego dnia świąt, kiedy Daria nagle straciła przytomność i z wysoką gorączką trafiła do szpitala zakaźnego w Warszawie. Lekarze podejrzewali sepsę, a stan zdrowia aktorki był na tyle poważny, że rodzina postanowiła wezwać do szpitala księdza. Po zrobieniu wszystkich badań wykluczono sepsę. Prawdopodobnej przyczyny choroby lekarze zaczęli się doszukiwać w rzadko spotykanych bakteriach, które zaatakowały organizm aktorki. W sylwestrowy wieczór Daria została przewieziona do kolejnego szpitala, przy ul. Banacha. Tam przeszła poważną operację.

Teraz aktorka czuje się już znacznie lepiej. Nadal jednak znajduje się pod opieką lekarzy. Od jej łóżka na krok nie odstępuje mąż Michał. Pod koniec stycznia aktorka miała rozpocząć zdjęcia do kolejnej serii „39 i pół”, serialu, w którym gra żonę Darka (odtwarza go Tomasz Karolak). Życzymy Darii szybkiego powrotu do zdrowia i na plan filmowy