Przypomnijmy, że w święta Bożego Narodzenia Daria Widawska dostała bardzo wysokiej gorączki i kilka razy straciła przytomność. Rodzina wezwała pogotowie, aktorka trafiła do szpitala, jednak lekarze od początku mieli problemy z jednoznacznym ustaleniem, na co tak naprawdę choruje. Najpierw mówiło się o mononukleozie, potem o tym, że Daria zaraziła się sepsą. W sylwestra aktorka trafiła na oddział operacyjny chirurgii (najprawdopodobniej wycięto jej woreczek żółciowy). Po kilku dniach bardzo powoli stan aktorki zaczął się poprawiać, teraz gwiazda czuje się na tyle dobrze, że może spędzić kilka dni w domu. Nadal nie wiadomo, co będzie dalej z jej rolą w drugiej serii „39 i pół”. Producenci serialu na razie nie planują zmiany aktorki w roli Ani Jankowskiej, żony Darka, ale zdjęcia ruszają w przyszłym tygodniu i nie mogą na Darię dłużej czekać.