„Zzieleniał i wyjął komórkę. Przez chwilę pisał coś na klawiaturze. Chyba testament" - żartowali jego koledzy z drużyny Los Angeles Galaxy. Lecz kiedy David przełamał się i oddał pierwszy skok, złapał bakcyla. „Od razu chciał wepchnąć się przed kolejkę, żeby spróbować jeszcze raz. Organizatorzy zrobili mu małego psikusa. Wydłużyli linę i zanurzył się w wodzie. Był zachwycony" - opowiadał jeden ze świadków. Później gwiazdor kupił pamiątkowe wideo ze swojego skoku. Na pewno pochwali się przed całą rodziną jaki był odważny.