Gwiazda jednocześnie zaprzeczyła, że to jak wygląda jest zasługą chirurgów plastycznych. A takie doniesienia krążą od 2003 roku, kiedy swoją nową figurą zaskoczyła wszystkich na planie filmu „Aniołki Charliego: Zawrotna szybkość". Przyznała, że to tylko odpowiedni reżim treningowy i zdrowy tryb życia. „Nikt w Hollywood nie ma takich włosów jak ona. To naturalny kolor, żadnej siwizny. Pije mnóstwo wody mineralnej, je warzywa i wodorosty. Unika też stresów" - opowiadała jej stylistka fryzur Tara Smith. Makijażystka gwiazdy Erin Ayanian Mon dodała także, że Demi ma niesamowitą cerę. „Nie trzeba nic tuszować. Używamy tylko różu do policzków w kremie i pudru brązującego". Nie jest też tajemnicą, że aktorka regularnie chodzi na zabiegi z wykorzystaniem... pijawek. Dzięki nim jej skóra zachowuje świeżość.