DIANE ENGLISH Kobietocentryzm

Udostępnij

To ona stworzyła legendarną „Murphy Brown”. Przez 10 lat pisała scenariusz serialu. Ostatnio Diane English zmierzyła się z większym wyzwaniem. Wyreżyserowała „Kobiety” – pierwszy prawdziwy film dla kobiet, o kobietach i bez... mężczyzn.

DIANE ENGLISH Kobietocentryzm

GALA: Praca nad „Kobietami” zaczęła się w 1994 roku. Teraz, po 14 latach, film ma w końcu swoją premierę.

DIANE ENGLISH: Pełną parą zaczęliśmy działać dopiero rok temu. Wtedy dopięliśmy, a raczej dopięłyśmy budżet, obsadę i ruszyłyśmy ze zdjęciami. Wcześniej przez 14 lat trwała faza wprowadzania projektu w życie.

GALA: Skąd taki poślizg?

DIANE ENGLISH: W Hollywood bardzo się zmienił w ciągu ostatnich lat model finansowania. Producenci nie chcą już inwestować w filmy o kobietach i dla kobiet. To według nich ryzykowny interes. Facet widz może wygenerować dużo większy zysk. Kupuje gadżety, płyty DVD etc.

GALA: Sukces kasowy „Seksu w wielkim mieście” przeczy tej tezie.

DIANE ENGLISH: No właśnie. Wcześniej miałam wrażenie, że walczymy z wiatrakami. Dopiero ostre wejście „Seksu...” sprawiło, że coś drgnęło w tym betonie. Pamiętam, jak razem z producentką „Kobiet” byłyśmy na pokazie przedpremierowym „Seksu...”. Po filmie podczas bankietu wywiązała się dyskusja o pieniądzach. Powiedziałam wtedy, że Sarah Jessica i spółka zarobią ponad 50 milionów dolarów w weekend otwarcia. Wyśmiali mnie. A potem okazało się, że film przyniósł 57 milionów przez pierwsze dwa dni.

GALA: Pobijecie ten rekord?

DIANE ENGLISH: Nie traktuję tego jak wyścigu. Kiedy Meg Ryan i Julia Roberts wymyśliły sobie filmową wersję broadwayowskiego musicalu „Kobiety” z 1939 roku, mogły liczyć na 65 milionów dolarów budżetu. Rok temu, kiedy w końcu dostałyśmy zielone światło, było już tylko 16,5 miliona. Jeżeli film będzie dobry, dobre będą też cyferki.

GALA: Julia nie zagrała w „Kobietach”.

DIANE ENGLISH: Ale miała. Najpierw próbowałyśmy ją w głównej roli, tej, w której wystąpiła Meg Ryan. Później Julia chciała zagrać Sylvię, naczelną gazety. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.

GALA: W filmie nie ma mężczyzn.

DIANE ENGLISH: Ale czuć ich obecność. Oni mają wpływ na życie bohaterek. A ja mogę sobie żartować, że żaden facet nie ucierpiał podczas kręcenia „Kobiet”.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł