„Mój mąż Rohan i ja oczekujemy dziecka. Jesteśmy z tego powodu niewiarygodnie szczęśliwi” . W ten sposób, Dido Florian Cloud De Bounevialle O'Malley Armstrong (prawdziwe nazwisko gwiazdy) przekazała fanom wspaniałą informację. Śliczna blondynka zdecydowała się na zostanie mamą w wieku 39 lat. Tym samym, po raz kolejny przesunęła w czasie wydanie swojej czwartej płyty, chociaż pochodzący z niej utwór „If I Rise” z filmu „127 godzin” z Jamesem Franco w roli głównej był nominowany do nagrody Oskara w kategorii najlepsza piosenka.

Ale praca i kariera mogą poczekać! Piękna piosenkarka przygotowuje się do swojej najpiękniejszej roli życiowej i robi sobie przerwę. Piękniejsza i kwitnąca bardziej niż kiedykolwiek artystka, której płyty sprzedały się w 30 milionach egzemplarzy korzysta z tego nowego etapu w życiu: „Ciąża przyniosła mi spokój i harmonię. Mam po prostu jeden priorytet, który nie może się zmienić. W sposób jak najbardziej naturalny, decyzje podejmowane są w perspektywie przyjścia na świat dziecka, wszystko sobie płynie i układa się jak trzeba. Macierzyństwo dominuje nad całą resztą... ” wyznała w wywiadzie dla Associated Press, słodka Dido, godna córka swojej matki poetki, która zaszczepiła w niej miłość do literatury i muzyki poważnej.

Przyszła mama z pełną pogodą ducha odstawia flet, fortepian i skrzypce, żeby zabrać się za pieluszki i butelki z mlekiem. Z uśmiechem na ustach i ze spokojem nasza utalentowana piosenkarka i kompozytorka ćwiczy już głównie kołysanki…