Gwiazdą weekendowego wydania „Pytania na śniadanie” była Doda. Gwiazda w zeszłym tygodniu zaangażowała się w akcję charytatywną i przeznaczyła na licytację swój "urodzinowy samochód", który na okoliczność jej 33. urodzin przemalowała na kultowego Kota z Cheshire ze słynnej bajki „Alicja z krainy czarów”. Z tej okazji gwiazda postanowiła opowiedzieć więcej o charytatywnej licytacji, na którą wystawiła samochód. W studio „PnS” wokalistka mówiła o pomocy dla małego Fabianka, który cierpi na zanik mięśni. Podczas rozmowy w programie Doda zapewniła, że oprócz samego auta przedmiotem licytacji będzie także przejażdżka z nią samą. Ta może być całkiem niezła gratką dla jej fanów. Nie byłoby jednak Dody gdyby nie jej wyraziste stylizacje! Co założyła na siebie tym razem?

ZOBACZ: DODA wystawia swój samochód na licytację! Chodzi o TEN samochód!

W studio „Pytania na śniadanie” Doda pojawiła się w koronkowej białej sukni projektu Patrycji Kujawy. Ta kreacja od razu skojarzyła się jej fanom z kreacją ślubną, do założenia której jeszcze rok temu przymierzała się gwiazda!

Przypomnijmy, za czasów związku z Emilem Haidarem, Doda przyjęła jego oświadczyny i pierścionek zaręczynowy za 225 tys. złotych, którym potem wielokrotnie chwaliła się w mediach. Los jednak chciał, że jej narzeczony popadł w gigantyczne długi, a gwiazda została wezwana przez Urząd Skarbowy do zwrócenie pierścionka jako zastawu na poczet niespłaconych długów Haidera. Jak się domyślacie, relacje między byłymi narzeczonymi „nie należą do najlepszych”.

POLECAMY TAKŻE: KSIĘŻNA KATE w Paryżu zachwyciła bardzo drogą kreacją! Kto ją zaprojektował?

Zobaczcie tymczasem, jak Doda prezentowała się w weekend w sukni ślubnej. Myślicie, że gdyby nie te skórzane rękawiczki z ogromnym logiem Chanel, czarne botki, ciężka peleryna i ciemny pasek w talii, mogła by w niej stanąć na ślubnym kobiercu?