Skąd na twojej twarzy nagle wzięły się przebarwienia? Ponad 60 procent z nich to efekt kontaktu ze słońcem – dlatego najczęściej powstają właśnie po wakacjach. Podczas opalania może dojść do zaburzeń produkcji melaniny (barwnika brązowiącego skórę), co prowadzi do tworzenia się ciemnych plamek na skórze. Sprzyja im też zażywanie niektórych leków, np. antybiotyków oraz antydepresantów, a nawet picie ziół, jak dziurawiec (herbatka z niego poprawia nastrój). Wrażliwość na słońce bardzo zwiększają również tabletki antykoncepcyjne i hormonalna terapia zastępcza stosowana np. w trakcie menopauzy. Z powodu zaburzeń hormonalnych przebarwienia są też zmorą kobiet w ciąży. Co możesz zrobić? Zacznij od domowej pielęgnacji rozjaśniającymi specyfikami z drogerii lub apteki. Jeśli to nie pomoże, trzeba będzie wybrać się do dermatologa. Specjalista medycyny estetycznej dobierze odpowiedni do problemu zabieg.

SKUTECZNY ODPLAMIACZ

Do wyboru masz kremy, miejscowe koncentraty, peelingi. Co naprawdę działa? Świetną opinię ma linia White Lucency Shiseido (z perfumerii). Dermatolodzy często polecają serię Hydracid C SVR (z apteki). A z nowości? Ta sama marka SVR proponuje nowy krem Clairial C10 (140 zł, zdj. 5). Zawiera skoncentrowaną dawkę witaminy C i kompleks Lumiwhite rozjaśniający plamki różnego rodzaju (hormonalne, pociążowe, po kuracji lekami), zapobiega też pojawianiu się nowych. Dla sumiennych jest dwufazowy zestaw Anti-Taches Correction Active, Lierac (160 zł, zdj. 4 i 6). Esencję w kulce nakłada się na same plamki, a potem serum na całą twarz (rano i wieczorem). W aptece znajdziesz też podobne preparaty Ombellia Galénic (krem 112 zł, zdj. 9, koncentrat w kulce 84 zł). Specjalnie dla przyszłych mam i kobiet karmiących piersią powstał krem Perfecta Mama Dax Cosmetics (18 zł, zdj. 1). Zapobiega pojawianiu się przebarwień, a jego składniki są bezpieczne dla dziecka. Ale rozjaśniające preparaty znajdziesz nie tylko w aptece. W Kosmetycznych Instytutach Dr Irena Eris zapytaj kosmetyczkę o nową bazę Wybielanie Biomimetyczne (98 zł, zdj. 2). Nakłada się ją pod krem, a oprócz rozjaśniania plamek ma też działanie przeciwstarzeniowe. Dla luksusowych kobiet jest najnowszy krem Prodigy Re-Plasty Heleny Rubinstein (900 zł, zdj. 13). Ma działać jak gabinetowy mezolift (zapewne dlatego cena równa cenie zabiegu), czyli zabieg ostrzykiwania skóry koktajlem rewitalizujących i odmładzających składników. Dodatkowo zawiera składnik ferulin rozjaśniający skórę. Pamiętaj, że te preparaty nie wymazują plam jak gumka myszka, a na efekty trzeba czekać tygodnie, a nawet miesiące

ŚWIATŁO W KREMIE

Przebarwienia i inne niedoskonałości cery będą mniej widoczne, jeśli będziesz używać kosmetyków dodających cerze blasku. Jak działają? Zawierają mikrocząsteczki np. pereł lub silikonu, które optycznie ją ujednolicają i wygładzają. Ceramidowe Perły Piękna Clarena (65 zł/30 szt., zdj. 8) to kapsułki z serum, które odżywia i rozświetla suchą skórę – jest świetne zwłaszcza po solarium. Jeśli potrzebujesz ekspresowego efektu, np. przed ważnym wyjściem lub okazją, jak ślub, wypróbuj Serum Eclat Tenseur Phyto-aromatique Sisley (570 zł, zdj. 10). Drobinki różowej perły odświeżają cerę, a matujące mikrocząsteczki zmniejszają jej błyszczenie i przedłużają trwałość podkładu.

MAKIJAŻOWY TRIK

Aby ujednolicić cerę, stosuj też rozświetlające bazy lub podkłady. Styliści gwiazd i modelek uwielbiają kultowy krem Strobe Cream M·A·C, bo doskonale nawilża cerę i nadaje jej opalizującą, zmysłową poświatę. Teraz jest jego lżejsza, płynna wersja Strobe Liquid (125 zł, zdj. 12). Możesz nakładać go na całą twarz lub kości policzkowe i skronie. Tańsza wersja to rozświetlacz do twarzy i ciała Inglot (32 zł, zdj. 14). Możesz dodać odrobinę do podkładu lub stosować go jako róż. Są też podkłady, które od razu dają efekt takiej bazy, najlepiej nakładane specjalnym pędzlem do makijażu (w perfumeriach na półce z akcesoriami). Polecamy: lekki, nawilżający podkład Parure Aqua Guerlain (189 zł, zdj. 3), matujący Double Wear Light Stay-in Place Makeup Estée Lauder (134 zł. zdj. 11) oraz wygładzający zmarszczki Lift Lumiere Chanel (173 zł, zdj. 7), z filtrem SPF 15, który ochroni cię przed jesiennym słońcem.

U DERMATOLOGA

Na jasne plamki pomoże łagodny peeling, po którym możesz od razu iść do pracy, na ciemniejsze i głębsze – silnie złuszczający, po którym trzeba będzie wziąć kilka dni urlopu. „Zabiegi rozjaśniające przebarwienia powinno się robić nie wcześniej niż pod koniec września. Wcześniej słońce jest jeszcze zbyt intensywne. Najsilniejszy zabieg, cosmelan, polecam raczej na mocne przebarwienia hormonalne” – radzi specjalista dermatolog, Ewa Rudnicka. To droga metoda, bo jednorazowo kosztuje ok. 1700 zł. „Na przebarwienia posłoneczne wystarczy Yellow Peel, który trzeba powtórzyć 1–2 razy w roku (cena ok. 400–500 zł). Można też zastosować najsłabszy kwas glikolowy – ten zabieg powtarza się kilka razy co dwa tygodnie”. Jeśli masz skłonność do przebarwień, powinnaś przez cały rok stosować ochronę przeciw promieniowaniu UV (latem maksymalną), a najlepiej pozostawać w cieniu. Wtedy naprawdę zabłyśniesz, bo twoim atutem będzie piękna cera