Oba domy mody postawiły na ponadczasowy i elegancki makijaż nude. Ażeby w pełni zaprezentować kreacje, modelki wystąpiły z idealną cerą, ale bez grama makijażu. Rochas to stylizacje retro o porcelanowej twarzy. Dries Van Noten to miejskie nowoczesne kobiety o twarzach muśniętych słońcem. W jednym i w drugim przypadku, trudno jest jednak dostrzec jakikolwiek makijaż.

Jeżeli chodzi o fryzury, firmy Rochas i Dries Van Noten wybrały zupełnie inne koncepcje. Marcel Rochas to lata pięćdziesiąte i imponujący kok banan. Włosy modelek były upięte na samym czubku głowy, co nadawało całości bardziej nowoczesny styl. Dries Van Noten to zupełne przeciwieństwo: minimalistyczne japońskie sylwetki z kucykiem i gładko przyczesanymi włosami z przedziałkiem na środku. Oba domy mody zaprezentowały podobne podejście do jednej kwestii: brwi były lekko zmierzwione, co nadawało twarzom szczególnego wyrazu.  

Czy jesteś bardziej w stylu Audrey Hepburn 2.0., czy odpowiada ci raczej prosta graficzna sylwetka, musisz znać hasło przyszłego lata, a brzmi ono: „less is more”, co znaczy w tym przypadku - postaw na makijaż nude.