Przyznając aktorowi tytuł Komandora Orderu Sztuki i Literatury, minister Albanel złożyła hołd "jednemu z największych aktorów naszych czasów, obdarzonego tak niebywałym talentem dramatycznym, że trudno oddzielić role, które gra, od niego samego. " Określiła Hoffmana jako ”wyjątkowego artystę, wymykającego się klasyfikacjom", który w swojej karierze skupił się na rolach ’trudnych, niekonwencjonalnych, można powiedzieć europejskich w swojej tematyce, jak np. w filmie Rain Man."

Trzymając za rękę swoją żonę, 71-letni Dustin Hoffman w swoim krótkim wystąpieniu zacytował François Truffauta, mówił o swoim podziwie dla francuskiego kina, a w szczególności dla nurtu Nowej Fali, po czym wzruszenie odjęło mu mowę, a na twarzy pojawiły się łzy wzruszenia wywołane tym, jak sam określił "wielkim zaszczytem".

"Zachowam ten order do końca moich dni. Żałuję jedynie, że nie ma magicznej mocy, by nauczyć mnie francuskiego, " zażartował aktor. Dustin Hoffman otrzymał również honorowego Cezara – francuski odpowiednik Oscara - za całokształt pracy. Ceremonia odbyła się w piątek, 28 lutego w Théâtre du Châtelet. Nagrodę wręczała Emma Thompson, z którą Hoffman zagrał w "Last Chance For Love", najnowszym filmie Joela Hopkinsa. Tymczasem aktor spędza miłe chwile z żoną Lisą Gottsegen w Paryżu. Widziani byli w muzeum Moneta, na zakupach w butiku Miu-Miu, na lunchu w Maison du Caviar. A nocleg ? Oczywiście w Ritzu.