1962 URSULA ANDERSS „DR NO”

Szwajcarska aktorka wystąpiła w pierwszym filmie o przygodach superagenta. I od razu przeszła do historii. Według kilku niezależnych źródeł scena, w której wychodzi z morza ubrana w biały kostium, jest najbardziej seksownym ujęciem wszech czasów. Krytycy docenili też jej talent. W 1964 roku dostała Złoty Glob w kategorii nowa gwiazda. Po rozwodzie z Harrym Hamlinem spotykała się m.in. z Marlonem Brando i Jamesem Deanem.

1964 HONOR BLACKMAN „GOLDFINGER”

Producent Albert R. Broccoli wybrał Honor do roli Pussy Galore po sukcesie serialu „Rewolwer i melonik”. Nie przeszkadzało mu nawet to, że mogli go oglądać tylko Brytyjczycy. „Jankesi też się do niej przekonają. Jestem tego pewien” – twierdził. Statystycy obliczyli, że Honor była drugą najstarszą aktorką w filmach o Bondzie. Miała wtedy 37 lat, o trzy więcej od odtwórcy głównej roli Seana Connery’ego. To również było ewenementem.

1977 BARBARA BACH „SZPIEG, KTÓRY MNIE KOCHAŁ”

Przed Bondem znana była bardziej jako modelka niż aktorka. Na swoim koncie miała zaledwie kilka ról we włoskich produkcjach. Jednak po roli Anyi Amasovej świat oszalał na jej punkcie. Na fali popularności zagrała w dramacie wojennym „Działa Navarony” i w 1981 roku... wyszła za mąż za perkusistę beatlesów Ringo Starra. Od kilku lat aktywnie działa w swojej fundacji S.H.A.R.P, w której pomaga ludziom leczyć się z uzależnień.

1995 IZABELLA SCORUPCO „GOLDENEYE”

Prasa pisała, że to kolejna typowa historia dziewczyny Bonda. „Młoda, nieznana aktorka dostaje życiową szansę”. Dla Polaków jednak nie było to takie zwyczajne. Wszyscy trzymaliśmy kciuki za naszą pierwszą i jak na razie jedyną gwiazdę, która oczarowała samego agenta 007. Po premierze Iza przyznała, że nie była przygotowana na szaleństwo, które przewróciło jej życie do góry nogami. Zagrała jeszcze w kilku hollywoodzkich produkcjach, m.in. „Granice wytrzymałości” i „Władcy ognia”.

1999 SOPHIE MARCEAU „ŚWIAT TO ZA MAŁO”

Sophie to oprócz Halle Berry najbardziej uznana aktorka, która zagrała w Bondzie. Wcieliła się w rolę Elektry King, najpierw kochanki, a później przeciwniczki agenta 007. „Byłam kobiecym alter ego Bonda. Tak jak on miałam swój cel i byłam w stanie zrobić wszystko, żeby go osiągnąć” – tłumaczyła. Wielokrotnie w wywiadach musiała też porównywać Mela Gibsona, z którym zagrała w „Braveheart”, z Pierce’em Brosnanem. „Mel nie byłby dobrym Bondem” – odpowiadała dyplomatycznie.

2002 HALLE BERRY „ŚMIERĆ NADEJDZIE JUTRO”

Scena, w której Giacinta „Jinx” Johnson wyłania się z wody ubrana tylko w seksowny kostium, nieprzypadkowo nawiązuje do pierwszego filmu o Bondzie. „To hołd dla Ursuli Andress z „Dra No”, prekursorki wszystkich partnerek 007 i idealnej kobiety” – przyznała Halle. Ona także została doceniona. Po premierze „Śmierć nadejdzie jutro” internauci uznali jej bohaterkę za jedną z najtwardszych kobiet w historii kina.

2006 EVA GREEN „CASINO ROYALE”

Media były nią zachwycone. „Entertainment Weekly” określił ją jako czwartą najlepszą kobietę Bonda w historii. Portal IGN.com poszedł jeszcze dalej. „To pierwsza partnerka 007, która go najpierw złamała, a potem stworzyła na nowo”. Nawet krytycy nie mieli wątpliwości. Eva za rolę Vesper otrzymała nagrodę BAFTA, brytyjski odpowiednik Oscara. A jeszcze przed pierwszym klapsem filmu aktorka śmiała się, że czeka ją „poważne” zadanie. „Muszę dobrze zagrać piersiami i pupą”.