EDYTA HERBUŚ I MARCIN MROCZEK Niepokonani

Udostępnij

Numer 13, z którym startowali, okazał się szczęśliwy. Pokonali 13 par z innych krajów, zdobywając 154 punkty i pierwsze miejsce w tanecznej Eurowizji. Edyta Herbuś i Marcin Mroczek – para na medal!

EDYTA HERBUŚ I MARCIN MROCZEK Niepokonani

Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po usłyszeniu werdyktu: ulga. Niesamowita, błoga ulga. Potem zacząłem się cieszyć” – opowiadał Marcin, który z Edytą Herbuś zwyciężył w tanecznej Eurowizji 2008. „Wakacje spędziłem na treningach. Zacząłem od ćwiczeń na obozie tanecznym Romana Pawelca, potem były godziny morderczych treningów w salach gimnastycznych. Właściwie tylko raz miałem kryzys fizyczny i musiałem odpuścić taniec na cztery dni” – mówił. „Z Marcinem pracuje mi się świetnie. To zdolny i pilny uczeń. Zaprzyjaźniliśmy się. Obiecuję, że damy z siebie wszystko” – mówiła nam Edyta przed występem w Glasgow. „Wierzę w niego, wierzę w nas. Jeżeli trema nie pokrzyżuje nam planów, to będzie dobrze. Bardzo dobrze” – zapewniała czytelników „Gali”. I nie zawiodła. To pierwszy taki sukces Polski na konkursie Eurowizji – do tej pory nie zdobyliśmy pierwszego miejsca ani w konkursie tanecznym, ani muzycznym. „W Glasgow każdy chciał zatańczyć jak najlepiej i każdy chciał wygrać. Ale nie za wszelką cenę” – zapewnia Marcin. Nasza para zaprezentowała mieszankę rumby, cza-czy i tańca współczesnego. „Najbardziej podobali mi się Duńczycy, bo zatańczyli inaczej niż wszyscy. Chociaż my też nie byliśmy najgorsi (śmiech). Co dalej? Wracam do pracy. Zaległe wakacje odrobię za rok” – dodaje szczęśliwa Edyta.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł